Jeszcze rok temu nikt by nie pomyślał, że w Tarnowie będzie można usłyszeć dźwięk uderzenia kasku o kask i słynnego“ hut-hut!”.
A jednak- stało się. Od września 2024 roku w naszym mieście działa drużyna Hunters Tarnów, czyli pierwsza w historii lokalna ekipa futbolu amerykańskiego.
Na pierwszy rzut oka ten sport może wydawać się brutalny albo zupełnie „ nie nasz”. W końcu kojarzy się raczej z Teksasem niż z Małopolską. Ale wystarczy jeden trening albo jeden mecz, żeby zrozumieć, że to coś zupełnie innego niż się wydaje.
Futbol amerykański to nie bójka w hełmach. To taktyka, plan, komunikacja. To sport, który łączy ludzi o zupełnie różnych cechach i predyspozycjach. W drużynie potrzebni są i szybcy, i silni. Najważniejsze, by mieli jedną wspólną cechę- chęci do działania. Każdy ma swoją rolę, a sukces przychodzi tylko wtedy, kiedy wszyscy zagrają razem. To właśnie w tym sporcie widać najlepiej, że drużyna to nie tylko słowo.
Tutaj naprawdę uczysz się zaufania, pokory i współpracy. Bo jeśli jeden zawodnik się spóźni, drugi nie złapie piłki, a trzeci nie wykona bloku- cała akcja się sypie. Ale jeśli wszyscy zrobią swoje- to uczucie, gdy zawodnik wchodzi do pola punktowego, jest nie do opisania.
W Huntersach nie ma podziału na „ lepszych” i „ gorszych”. Są ludzie, którzy przyszli, bo chcieli spróbować czegoś nowego- i zostali, bo znaleźli pasję i ekipę z prawdziwym charakterem. Atmosfera w drużynie to coś, czego trudno szukać gdzie indziej: wsparcie, żarty, motywacja, a przy tym ogromna satysfakcja z każdego treningu.