Nomen_listopad 2025 | Page 14

Praca w środowisku wojennym

Wraz z rozpoczęciem się wojny krymskiej w 1853 r. wzrosło zapotrzebowanie na pielęgniarki pracujące w szpitalach polowych. Florence nie zawahała się i niedługo potem, w 1854 r. udała się ze swoim zespołem pielęgniarek do Scutari w Turcji, gdzie zastała tamtejsze punkty medyczne w strasznym stanie- sale były przepełnione, a na domiar złego oprócz braków kadrowych nie było również dostępu do środków higieny, panował tam wszechobecny brud, gnijące rany żołnierzy, a po podłodze przebiegały co rusz szczury. Słowem- dramat. Wysoka umieralność żołnierzy wynikała więc raczej z tego powodu, niż ran zadanych im na froncie. Choć Florence była przerażona środowiskiem wojennym, dobro pacjentów i posługa pielęgniarska, którą jak sama określała sprawowała dla ludzi i Boga były dla niej ważniejsze. Udało jej się uporać z niedogodnościami tamtejszej opieki medycznej i to z takim sukcesem, że ilość śmierci zredukowała się z około 42 % do jedynych 2 %( choć nie ma pewności co do prawdziwości tych danych, gdyż rzeczywiste statystyki były zatajane). Przede wszystkim, podobnie jak w Londynie, rozpoczęła od poprawy warunków pracy, układając system dyżurów, zorganizowała kuchnię i pralnię, a także magazyn leków. Bardzo dbała o swoich pacjentów również w nocy, kiedy chodziła z lampą i doglądała ich- stąd wziął się jej przydomek“ Lady with the Lamp”(“ Dama z lampą”).

Dokonania w trakcie pokoju

Wojna krymska zakończyła się traktatem w Paryżu w 1856 r. ze zwycięstwem po stronie Imperium Osmańskiego i państw mu sprzymierzających. Florence jednak na działaniach na terenach objętych konfliktem nie poprzestała. Tak naprawdę aktywna w swoich inicjatywach pozostawała aż do końca swego życia, umierając w wieku imponujących dziewięćdziesięciu lat w roku 1910. Jednakże, przez jakiś czas miała trudności z podejmowaniem kolejnych aktywności ze względu na to, że w czasie pracy w Turcji zachorowała na brucelozę- chorobę zakaźną, której prawdopodobnie nabawiła się pijąc zanieczyszczone mleko.