Nomen_kwiecień 2025 | Page 31

Jeszcze dekadę temu wielu patrzyło na e-sport z przymrużeniem oka. Dziś jednak e-sport to wielomiliardowy przemysł, transmitowany na żywo przez największe stacje i platformy, z arenami pełnymi kibiców oraz zawodnikami, którzy trenują dłużej niż niejeden piłkarz. Czy zatem e-sportowcy zasługują na miano pełnoprawnych sportowców?
Turnieje takie jak League of Legends World Championship, The International( Dota 2) czy CS: GO Majors przyciągają miliony widzów i oferują nagrody sięgające milionów dolarów. W 2023 roku pula nagród The International wynosiła ponad 3 miliony dolarów – to więcej niż w wielu zawodach zaliczanych do klasycznego sportu. Zawodnicy e-sportowi są zatrudniani przez profesjonalne organizacje, podpisują kontrakty, mają sponsorów, korzystają z pomocy dietetyków, trenerów mentalnych, fizjoterapeutów i planów treningowych rozpisanych co do minuty. Trenują refleks, pracę zespołową, komunikację, analizują zagrania przeciwników. To już nie hobby – to pełen profesjonalizm.
Według Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, sport to „ aktywność fizyczna lub umysłowa, prowadzona w duchu fair play, której towarzyszy element rywalizacji”. E-sport spełnia większość tych kryteriów – przede wszystkim rywalizację, dyscyplinę, strukturę organizacyjną i zasady fair play. Brakuje może jedynie typowego aspektu fizycznego, choć i to bywa dziś kwestią sporną. Badania pokazują, że podczas intensywnych rozgrywek zawodnicy e-sportowi osiągają tętno porównywalne z kierowcami Formuły 1, a ich refleks i koordynacja ręka – oko dorównują sportowcom wyczynowym. Do tego dochodzi ogromna presja – niektóre finały przyciągają na żywo ponad 40 milionów widzów.