Piastri rozpoczął wyścig bez żadnych problemów, już na starcie odjeżdżając od Russella i Leclerca. Kłopoty miał natomiast Lando Norris, który rozpoczął wyścig poza pozycją – przekraczając swoje pole startowe. Na jego nieszczęście, nie umknęło to uwadze Maxa Verstappena, który natychmiastowo zgłosił to swojemu inżynierowi, powodując karę dla Brytyjczyka. Jak na karę dla osoby z odpowiednim paszportem przystało, Norris dostał jedynie 5 sekund. Kolejnym kierowcą z problemami okazał się Max Verstappen – Holender na 12. okrążeniu zjechał na pit stop, który trwał ponad 4 sekundy. Choć nadzieje były w kolejnej zmianie opon, ta trwała już blisko 7 sekund, a dla porównania najszybszy pit stop tego sezonu trwał zaledwie 2 sekundy. Błędy Red Bulla poskutkowały ostatnim, 20. miejscem dla Verstappena, ale w dalszej części wyścigu udało mu się odrobić straty. Drugi kierowca Red Bulla, Yuki Tsunoda zderzył się z Williamsem Carlosa Sainza. Choć on nie poniósł żadnych konsekwencji, Hiszpan musiał zakończyć swój wyścig. Falstart nie był jednak wystarczającą atrakcją dla Norrisa, który postanowił wyminąć Hamiltona poza torem. Brytyjczyk oddał pozycję dopiero po komunikacie swojego inżyniera. W dalszej części nie było już kolizji ani innych wypadków, jedynie liczne manewry wyprzedzania. Wyścig ten można podsumować bardzo prosto: kary i czarno-białe flagi. Czterech kierowców otrzymało kary wynoszące 5 lub 10 sekund, a Liam Lawson, zdegradowany kierowca Racing Bulls, mógł pochwalić się nawet dwiema. Co najmniej kilku kierowców otrzymało czarno-białe flagi jako ostrzeżenia, za przekroczenie limitów toru. Zdyskwalifikowany został Nico Hulkenberg za zbyt startą podłogę w bolidzie, a jedynym kierowcą, który mógł uznać ten wyścig za spokojny był Oscar Piastri, który jak zaczął, tak skończył swój wyścig na pierwszym miejscu.