Boże Narodzenie, jakie znamy dziś, to efekt wielowiekowego przenikania się tradycji chrześcijańskich i dawnych wierzeń słowiańskich. Zanim na ziemiach słowiańskich pojawiło się chrześcijaństwo, najważniejszym świętem zimowym były Szczodre Gody— obchody przesilenia zimowego, symbolizujące zwycięstwo światła nad ciemnością, odrodzenie słońca i nowy cykl życia. Choć nazwy się zmieniły, wiele dawnych zwyczajów przetrwało do dziś, często w niemal niezmienionej formie.
Szczodre Gody – pierwotne święto zimy i światła
Dla dawnych Słowian okres od przesilenia zimowego( około 21 grudnia) był czasem magicznym. Wierzono, że wtedy rodzi się nowe słońce, a granica między światem żywych a zmarłych staje się wyjątkowo cienka. Obchodzono to ucztami, ogniskami, śpiewami i rytuałami ochronnymi, które miały zapewnić pomyślność na nadchodzący rok.
Analogią do współczesności jest sama data Bożego Narodzenia— 25 grudnia— celowo umiejscowiona blisko przesilenia zimowego, aby łatwiej zasymilować pogańskie święto z nową religią.
Wieczerza – uczta dla żywych i zmarłych
Słowiańska uczta zimowa miała charakter obrzędowy, a nie tylko rodzinny. Jedzenie pozostawiano również dla duchów przodków, które— jak wierzono— tej nocy wracały do swoich domów. Potrawy były postne, oparte na ziarnach, maku, miodzie i grzybach— symbolach życia, płodności i odrodzenia.
➡ Dziś: wolne miejsce przy wigilijnym stole postna kolacja zakaz wstawania od stołu przed zakończeniem wieczerzy
To bezpośrednie echo dawnych wierzeń o obecności zmarłych i konieczności zachowania wobec nich szacunku.