MODNA BIELIZNA numer 81 lato 2018 | Page 64

W POSZUKIWANIU NATURALNOŚCI

Przy okazji tematu sesji zdjęciowych i katalogów poprosiliśmy o opinię kilka osób z branży: producentów bielizny, fotografa i właścicielki sklepów z bielizną. Ich odpowiedzi łączy poszukiwanie naturalności i różnorodności rozmiarowej. Obyśmy mogli wspólnymi siłami zbliżyć się do tego celu.
Marzenna Pudłowska, Fashiontex Group, Kris Line
Jakie zadanie według Pani, jako producenta bielizny, powinien spełniać katalog – wizerunkowe czy raczej sprzedażowe? Bielizną zajmujemy się od 26 lat. Każdego roku wydajemy dwa katalogi: wiosenno-letni i jesienno-zimowy. Na ich podstawie otrzymujemy zamówienia od klientów, więc katalog pełni rolę sprzedażową. Nie bez znaczenia jest również jego forma oraz uszlachetnienia. Dodają one klasy i w dużej mierze świadczą o marce. Czy stawiacie na własne pomysły, czy jesteście otwarci na propozycje wykonawcy sesji i katalogu? My akurat stawiamy na fachowców w dziedzinie reklamy. Są to ludzie kreatywni, mający wiele pomysłów, wkładający w swoją pracę wiele serca. Traktują swoje dzieła jak sztukę, z której są bardzo dumni, a nam pozostaje lekko współpracować, a potem cieszyć się wspólnie z sukcesu. Jaka jest Pani opinia na temat obróbki zdjęć? Czy jest ona niezbędna i do jakiego stopnia, czy też najchętniej zrezygnowalibyście z retuszu na rzecz naturalności? W tej dziedzinie wiele się zmieniło w ciagu ostatnich 27 lat. Na początku spotykaliśmy się z różnymi wymaganiami ze strony rynku. Zdjęcia musiały podlegać poważnej obróbce, bo takie były normy. Z biegiem czasu to napięcie nieco zmalało. Teraz mówi się o jak największej naturalności, więc nie boimy się pozostawiać lekkich, wywołanych naturalnym ruchem ciała modelki, pofałdowań materiału na wyrobie, co kiedyś było wprost niedopuszczalne. Naszą modelkę plus size pokazujemy naturalnie, czego kiedyś byśmy się bali. Obróbka dzisiaj jest ograniczona do minimum. Klienci w zupełnie inny sposób odbierają teraz zdjęcia. Są bardziej świadomi, doświadczeni, tolerancyjni i przekonani, że bardziej naturalne zdjęcia lepiej zaprezentują oferowany produkt.
Czy masowy rynek jest gotowy na zero retuszu i modelki plus size? To bardzo dobry temat na dłuższą rozmowę. Świat mody krąży wokół modelek bardzo szczupłych i po dużej korekcie w programie Photoshop. Młode dziewczyny chcą wyglądać jak modelki, czyli szczupło! Dlatego głodzą się, popadają w kompleksy, są niezadowolone ze swojego wyglądu, ponieważ nie mogą osiągnąć ideału, jakim stereotypowo jest sylwetka w rozmiarze 36. Ile osób ma szansę na taki wygląd? A jeśli ktoś urodził się bez predyspozycji do takiego rozmiaru? Czy ma być nieszczęśliwy przez całe życie? Choć nie umiem jeszcze odpowiedzieć jednoznacznie, czy rynek jest gotowy na oglądanie zdjęć modelek plus size zupełnie bez retuszu, to jestem w stu procentach przekonana, że wieloletnie świadome działanie w tym kierunku jest niezbędne. Bardzo byśmy chcieli, by rynek oswoił się z wyglądem plus size bez retuszu. Już się dzieje sporo w tym zakresie i „ Modna Bielizna” ma w tym swój udział. Zorganizowaliście redakcyjną sesję zdjęciową, w której mieliśmy przyjemność uczestniczyć – „ Piękne bez retuszu”. Ponadto w pokazach podczas Salonu Bielizny wychodzą panie o różnych rozmiarach i w różnym wieku. Takie działania już oswajają widzów i czytelników magazynu z naturalnym wyglądem kobiety, bez względu na jej wiek czy różnorodność sylwetki. Gratulacje!
Dorota Szybkowska, główny projektant, Lama
Jakie zadanie według Pani, jako projektantki bielizny, powinien spełniać katalog – wizerunkowe czy raczej sprzedażowe? Katalog może być wyłącznie wizerunkowy, może być tylko handlowy lub łączyć obie te funkcje, co ma miejsce w naszym przypadku. Dlatego robimy co najmniej dwie sesje. Jedna z nich jest na potrzeby wizerunku i kampanii. Ma ona za zadanie pokazać w katalogu, jak również w mediach społecznościowych, klimat towarzyszący kolekcji. Natomiast druga sesja jest wyłącznie produktowa i ma pokazać bardzo dokładnie, jak produkt wygląda, aby pomóc w podjęciu decyzji kupna przez klienta. Czy stawiacie na własne pomysły, czy jesteście otwarci na propozycje wykonawcy sesji i katalogu? Nasza firma ma własne bardzo dobrze wyposażone studio oraz pracowników z dużym doświadczeniem w zakresie fotografii i obróbki zdjęć. Nasza praca jest kompleksowa, począwszy od powstania projektów bielizny, przez wizerunek do sposobu, w jaki ma być ona zaprezentowana. To wiele ułatwia, ponieważ dokładnie wiemy, jakich efektów oczekujemy od sesji zdjęciowej. Jaka jest Pani opinia na temat obróbki zdjęć? Czy jest ona niezbędna i do jakiego stopnia, czy też najchętniej zrezygnowalibyście z retuszu na rzecz naturalności? W przeszłości nasze zdjęcia były dość mocno retuszowane. Jednak obecnie wiodące marki na świecie rezygnują z nadmiernej obróbki, a niektóre wręcz zupełnie nie retuszują zdjęć. „ Plastikowa” skóra jest obecnie passé. Nasza firma podąża za trendami światowymi, zarówno w projektowaniu bielizny, jak i prezentacji jej na zdjęciach. Retusz ograniczamy do korekty kolorystyki i delikatnej obróbki defektów skóry. Stawiamy na dobre oświetlenie modelki lub modela, które już na tym etapie wiele może skorygować i pozwala zaoszczędzić pracy przy obróbce.
Czy masowy rynek jest gotowy na zero retuszu i modelki plus size? Na razie w naszym kraju preferuje się mocny retusz, ale dzięki Internetowi świat bardzo się skurczył, więc to tylko kwestia czasu, kiedy i u nas będzie więcej naturalnie wyglądających modelek na zdjęciach. Lama od dawna zatrudnia modelki i modeli o naturalnej i niepoprawianej urodzie, która dopełni, a nie zdominuje prezentowany produkt. Chcemy, żeby były utożsamiane z naszą marką, a nie reklamowały kilka innych i trudno wtedy rozpoznać, jaka to firma. Czasem na potrzeby sesji zatrudniamy osoby, które nie zajmują się modelingiem, ponieważ nasz produkt kupują zwykli ludzie. Kryterium są zadbane ciało i włosy, by zdjęcie było estetyczne. Ja osobiście chętnie widzę modelki plus size, bo sama mam taki rozmiar i chciałabym zobaczyć, jak dany produkt wygląda na takiej kobiecie. To szczególnie ważne w sprzedaży internetowej, gdzie nie można przymierzyć konkretnego rozmiaru. To, co widzimy na szczupłych modelkach, zupełnie inaczej wygląda na kobiecie o większej sylwetce.
62