Modna Bielizna nr 67 | Page 68

CZYLI DRWAL W MIEJSKIEJ DŻUNGLI Uwaga, nadchodzi. Nowy mężczyzna naszych czasów wynurza się wprost z leśnych ostępów. To typ odkryty ostatniej jesieni na zachodzie Europy, lecz w Polsce, jak się przekonujemy, dosyć powszechny. Polakom brakuje tylko świadomości, że w tym sezonie nareszcie są bardziej trendy niż kiedykolwiek. M ężczyznę lumberseksualnego (od lumber, czyli rąbać drewno lub ciężko stąpać) rozpoznamy po wyglądzie: broda, koszula w kratkę, plecak, wełniana czapka. Coś w  stylu supermęskiego pracownika tartaku, który w rzeczywistości nigdy nawet nie widział piły tarczowej. Czy jego intencje są szczere, czy to tylko kolejna mistrzowska stylizacja? Wygląda jak drwal, a może nawet czuje się jak on, ponieważ umie rozpalić ognisko, sączy niefiltrowane piwo i  ze smutnym spojrzeniem marzy o  życiu w  leśnej chacie. Podobno lumberseksualny chłopak zbuduje szafę, zna się na grzybach i jagodach, po mchu rozpoznaje strony świata i sprężynowym nożem otwiera puszki z  piwem. Pod tym względem można czuć się z  nim bezpiecznie. Ale jak takiego rozpoznać wśród miłośników życia na wolnym powietrzu? Większość mieszka w betonowej dżungli, paradując we flanelowej koszuli i roboczych butach po bruku największych metropolii. Trudno takiemu uwierzyć, że szynka w jego lodówce pochodzi z  dzika, którego upolował w  miejskim parku. Facetowi z  wytatuowaną kotwicą można raczej zarzucić, że bawi się w  mężczyznę, skupiając się tylko na męskim wyglądzie, który niewiele ma wspólnego z  prawdziwym życiem. To nie bieda sprawia, że typ lumberseksualny wygląda bardziej flejtuchowato niż wymuskany kolega z korporacji. Wbrew pozorom wydaje na siebie nie mniej pieniędzy, a obaj równie ciężko dbają o to, by osiągnąć wybrany efekt. 66 Chyba od dawna zanosiło się, że władzę w mieście przejmie mocny wyrazisty typ nomady, który w  swej życiowej wędrówce chwilowo o siadł w apartamentowcu. Pewny siebie chłoporobotnik o  inteligentnym spojrzeniu być może wyprze wkrótce z okładek magazynów wymuskanych metroseksualnych kolegów i zapatrzonych w siebie spornoseksualnych egoistów. Choć ma być kontrpropozycją na te lekko kobiece typy, sam staje się ofiarą stereotypowego postrzegania PUNTO BLANCO płci. Bo jeśli ktoś jest aż tak męski, to czemu spędza codziennie dwadzieścia minut w łazience na rozczesywaniu zarostu? Broda jest najbardziej kontrowersyjnym elementem tego stylu. Jeszcze niedawno wydawało się, że już przekroczyliśmy punkt kulminacyjny i  moda na bujny zarost przemija. Jednak prawdziwe szaleństwo dopiero się zaczęło. Broda stała się głównym znakiem rozpoznawczym męskiego wyglądu i nie bardzo wiadomo dlaczego, bo przeszkadza BREAD AND BOXERS MODA PROSTO Z LASU, w  jedzeniu i  piciu, wymaga pielęgnacji, a  przy tym nie podoba się większości kobiet. Lumberseksualność wielką nowością w Polsce nie jest. Pamiętamy świetną sesję zdjęciową Cornette z 2012 roku. Model z siekierą w leśnej scenerii przekonująco prezentował męską bieliznę i zrobił na nas potężne wrażenie. Bez wątpienia polska firma stała się prekursorem światowego trendu. Warto jeszcze wspomnieć rodzimych drwali z reklamy piwa zmagających się z  tatrzańską przyrodą. Polscy panowie lubią ten lumberseksualny styl, którego wyznacznikiem jest wygoda i  oversize. Nieogoleni, niedbale wystylizowani, jakby wybierali się na rajd po Bieszczadach, odróżniają się od gładkich, wypielęgnowanych gogusiów w wąskich dżinsach. Nic przyciasnego – to jedna z  zasad, w  myśl której tak kochają workowate spodnie, nierzadko z  obniżonym krokiem, pod którymi świetnie sprawdzają się luźne bokserki. Najmodniejszym deseniem jest krata, zwykle na flanelowej koszuli, ale też na slipkach, piżamie czy szaliku. Ważnym stylistycznym manewrem jest warstwowość. Spod koszuli nierzadko wystaje biały podkoszulek. Zimą powinna to być praktyczna bielizna termiczna, która świetnie sprawdza się zarówno podczas wyrębu lasu, jak i w mieście. Całość zamyka wojskowa kurtka, parka lub, w  wersji eklektycznej, sfatygowany płaszcz vintage. Z  dodatków obowiązkowo ciężkie buty, najlepiej robocze traktory, grube wełniane skarpety i wełniana czapka. Niezbędnym elementem jest plecak, koniecznie podniszczony i hipsterski. Wprawdzie większość panów nosi w nim laptop, ale z daleka wygląda, że może to być siekiera lub inne narzędzie. MD