N
ANITA MORAVIA
– W SPORTOWYM
DUCHU
iemiecka marka Anita, ciesząca się uznaniem kobiet od ponad 120 lat, szyje bieliznę wyłącznie we
własnych fabrykach, których obecnie posiada pięć, a szósta specjalizuje się w protezach piersi.
W pewien grudniowy dzień miałam okazję zapoznać się z tajnikami produkcji w jednej z nich,
zlokalizowanej w spokojnym i cichym czeskim górskim miasteczku.
Anita Moravia, bo tak nazywa się czeska filia Anity, ma swoją siedzibę w Heralcu od prawie dwudziestu lat. W zatrudniającej około dwustu osób fabryce (Anita to największy pracodawca w okolicy) pod
czujnym okiem pani Volarovej powstaje dziewięćdziesiąt pięć procent produktów ze sportowej kolekcji
Anity, a także część kostiumów kąpielowych. Niektóre z modeli odszywanych w Heralcu cieszą się
popularnością od prawie trzydziestu lat!
Z Niemiec fabryka otrzymuje odpowiednio pocięte materiały, wszystkie niezbędne dodatki i akcesoria
oraz szczegółowe instrukcje, jak dany model powinien wyglądać. Następnie dostarczone produkty
rozdzielane są pomiędzy poszczególne zespoły, które zszywając, przycinając i ozdabiając, tworzą z nich
gotowe do sprzedaży komplety. Kilka razy w tygodniu zapakowane i ułożone na paletach produkty odbierane są z Heralca i przewożone do magazynu centralnego znajdującego się na terenie Austrii. Proces
tworzenia bielizny od podstaw zajmuje średnio od kilku (w przypadku fig) do czterdziestu kilku minut
(w przypadku kostiumów kąpielowych dla kobiet po mastektomii).
Większość zatrudnionych w fabryce osób pochodzi z Heralca lub okolic, co sprawia, że w pracy panuje
specyficzna, trochę rodzinna atmosfera. Jednozmianowy system pracy, od godziny 6 do 14, pozwala na
spędzenie dużej części dnia z rodziną, co, według słów znajomego z Pragi, jest nadal niezwykle istotne
dla Czechów, szczególnie z mniejszych miejscowości (któż by nie chciał mieć tyle czasu dla bliskich?).
Na terenie fabryki jest również kantyna dla pracowników i sklep, w którym po pracy można kupić
świeże pieczywo i inne podstawowe produkty. Rodzinna atmosfera i dbałość o pracownika doskonale
wpisują się w szerszą strategię firmy Anita, która mimo iż w ciągu ostatnich stu lat zamieniła się z małej
szwalni w międzynarodowego giganta sprzedającego swoje produkty na całym świecie, to nadal pozostała firmą w gruncie rzeczy rodzinną, kierowaną przez kolejne pokolenia tej samej rodziny, dla których
nadal te same co sto dwadzieścia lat temu wartości są priorytetem.
Przyglądając się spokojnej czeskiej miejscowości, gdzie nikt się nigdzie nie spieszy (nawet w fabryce),
a całe dnie podporządkowane są z góry ustalonemu planowi, przez moment naszła mnie myśl o przeprowadzce. Gdyby tylko nie ta pobudka przed szóstą rano...
143