często pojawiają się komentarze i opinie czytelniczek. Są one niezwykle przydatne, bo nie tylko
dają informację zwrotną, jak produkty sprawdzają się w codziennym użytkowaniu, ale i sugestie jak można je ulepszyć. O marce Plie pisała
ostatnio na swoim blogu „Na końcu czerwonego dywanu” dziennikarka Ewa Wojciechowska.
Obalała mity dotyczące bielizny wyszczuplającej i polecała produkty tej marki. – Korzyścią,
jaką dają nam blogi, jest niewątpliwie wzrost nie
tylko sprzedaży, ale i świadomości naszej marki
– podkreśla Patrycja Wojciechowska, właścicielka firmy.
na bieżąco z nowinkami i ofertą firm. Stworzenie
pełnej recenzji zajmuje jej 2-4 dni. Najpierw fotografuje sam model. Do tego dochodzą zdjęcia na
modelce i przygotowanie ich do publikacji, a na
końcu powstaje tekst. Czego, jako blogerka, nigdy by nie zrobiła? – Na pewno nie chciałabym
swoich opinii na temat danych produktów poddać manipulacji ze strony firm współpracujących.
Chcę, żeby treści i opinie na blogu pozostały niezależne. Traktuję to jako hobby i samorealizację,
a moim celem jest stworzenie ciekawego miejsca
dla kobiet w polskiej blogosferze – podkreśla.
konkursach zauważamy przyrost fanów na Facebooku. Wizerunkowo daje nam to bardzo dużo
– twierdzi Beata Menes, specjalistka ds. marketingu i sprze F[ǒ|*v'&