Międzynarodowa Konferencja Edukacyjna Publikacja pokonferencyjna | Page 43

Zdjęcie: (od lewej) Tad Stahnke, Dmytro Hainetdinov.

Prof. Claudia Lenz reprezentowała Centrum Studiów nad Holokaustem i Mniejszościami w Oslo, które powstało w wyniku restytucji mienia zrabowanego deportowanym i zamordowanym Żydom w latach 1942 i 1943. To wyznaczyło jego misję prowadzenia badań i edukacji na temat Holokaustu, ale także współczesnych mniejszości. „Mamy coraz więcej nakładających się na siebie warstw – zauważa – dodajemy kolejne warstwy, w miarę jak odkrywamy kolejne białe plamy na mapie historii naszego kraju”. Lea Micha, mówiąc o Yad Vashem, odniosła się do polifonii związanej z globalnym kontekstem działalności i grupami docelowymi, a także do pamięci wielokierunkowej, która daje możliwość „znalezienia właściwego tonu, by się porozumieć”.

Jakie są sposoby, by uczynić narrację istotną dla grupy docelowej? Jakie są Państwa doświadczenia w pracy z różnorodnymi grupami?

Mówiąc o globalnym zasięgu, Stahnke podkreślił, że Holokaust i II wojna światowa są uważane za wydarzenia przełomowe w historii świata, jednak wsparcie partnerów jest niezbędne w ustaleniu tego, „co w historii Holokaustu jest ważne dla Irańczyków, Nigeryjczyków, Hindusów, Argentyńczyków, a nawet Amerykanów”. Hainetdinov odniósł się do pracy z różnymi grupami docelowymi i trudnymi tematami w Ukrainie, takimi jak „różne zachowania ludności ukraińskiej, etnicznych Ukraińców” w obliczu Holokaustu. „Bardzo ważne jest jednak, aby rozmawiać o tych tematach w Ukrainie, gdyż znaczna część rosyjskiej propagandy opiera się na jednym prostym twierdzeniu: że wszyscy Ukraińcy są nazistami albo z nimi sympatyzują” – dodał.

 

Prof. Lenz odniosła się do spolaryzowanych dyskursów, zauważając, że wykorzystanie pewnych pojęć jako broni przeciw konkretnym grupom „zdarza się też z odwrotnej perspektywy”, kiedy to

„antysemityzm i pamięć o Holokauście są używane jako broń i argument ograniczający wolność słowa, stygmatyzujący wszelkie formy solidarności z Palestyńczykami”. Twierdziła, że kluczowe jest stworzenie wspólnej przestrzeni wykraczającej poza polaryzację i otwarcie możliwości negocjacji współczesnych punktów odniesienia. Lea Micha kontynuowała, że w zakresie nauczania o Holokauście w kontekście globalnym „nie wolno wpaść w pułapkę czarno-białego myślenia”. Zwróciła również uwagę, że „trzeba znaleźć jakiś sposób, by znów się do siebie zbliżyć, pozostając wiernym sobie i nie tracąc z oczu swoich celów”.

 

Głosy z publiczności odnosiły się do marginalizowanych historii i luk w pamięci o Holokauście, takich jak historia Żydów sefardyjskich, a także do roli muzeów, miejsc pamięci i podobnych instytucji w zachowaniu pamięci o przeszłości i bazowaniu na niej, aby stawić czoła wyzwaniom teraźniejszości.

 

Claudia Lenz podkreśliła potrzebę budowania rezyliencji demokratycznej poprzez badanie mechanizmów dehumanizacji i pracę z dylematami i wyborami moralnymi, a nie z imperatywami.

„[To] jest nieodzowną częścią budowania rezyliencji w sytuacjach, które mogą nadejść i będą wymagały podjęcia trudnych decyzji moralnych” – powiedziała. Dmytro Hainetdinov mówił

o nauczaniu młodych pokoleń odpowiedzialnego podejścia do przeszłości i teraźniejszości,

podkreślając, że „tragiczne zmiany w historii ludzkości zaczynały się bowiem od przekonania, że na trudne pytania istnieją bardzo proste odpowiedzi”. Tad Stahnke podkreślił znaczenie edukacji

o tym, że „znaczną rolę [w tym, że Holokaust stał się możliwy,] odegrali zwykli ludzie”. Lea Micha nawiązała do globalnych punktów odniesienia i podkreśliła, że„[chodzi] o wysłuchanie siebie nawzajem", a „Holokaust może być punktem odniesienia” dla grup o zróżnicowanym doświadczeniu.∎