Zdjęcie: (od lewej) Tad Stahnke, Dmytro Hainetdinov.
Prof. Claudia Lenz reprezentowała Centrum Studiów nad Holokaustem i Mniejszościami w Oslo, które powstało w wyniku restytucji mienia zrabowanego deportowanym i zamordowanym Żydom w latach 1942 i 1943. To wyznaczyło jego misję prowadzenia badań i edukacji na temat Holokaustu, ale także współczesnych mniejszości. „Mamy coraz więcej nakładających się na siebie warstw – zauważa – dodajemy kolejne warstwy, w miarę jak odkrywamy kolejne białe plamy na mapie historii naszego kraju”. Lea Micha, mówiąc o Yad Vashem, odniosła się do polifonii związanej z globalnym kontekstem działalności i grupami docelowymi, a także do pamięci wielokierunkowej, która daje możliwość „znalezienia właściwego tonu, by się porozumieć”.
Prof. Lenz odniosła się do spolaryzowanych dyskursów, zauważając, że wykorzystanie pewnych pojęć jako broni przeciw konkretnym grupom „zdarza się też z odwrotnej perspektywy”, kiedy to
„antysemityzm i pamięć o Holokauście są używane jako broń i argument ograniczający wolność słowa, stygmatyzujący wszelkie formy solidarności z Palestyńczykami”. Twierdziła, że kluczowe jest stworzenie wspólnej przestrzeni wykraczającej poza polaryzację i otwarcie możliwości negocjacji współczesnych punktów odniesienia. Lea Micha kontynuowała, że w zakresie nauczania o Holokauście w kontekście globalnym „nie wolno wpaść w pułapkę czarno-białego myślenia”. Zwróciła również uwagę, że „trzeba znaleźć jakiś sposób, by znów się do siebie zbliżyć, pozostając wiernym sobie i nie tracąc z oczu swoich celów”.
Głosy z publiczności odnosiły się do marginalizowanych historii i luk w pamięci o Holokauście, takich jak historia Żydów sefardyjskich, a także do roli muzeów, miejsc pamięci i podobnych instytucji w zachowaniu pamięci o przeszłości i bazowaniu na niej, aby stawić czoła wyzwaniom teraźniejszości.
Claudia Lenz podkreśliła potrzebę budowania rezyliencji demokratycznej poprzez badanie mechanizmów dehumanizacji i pracę z dylematami i wyborami moralnymi, a nie z imperatywami.
„[To] jest nieodzowną częścią budowania rezyliencji w sytuacjach, które mogą nadejść i będą wymagały podjęcia trudnych decyzji moralnych” – powiedziała. Dmytro Hainetdinov mówił
o nauczaniu młodych pokoleń odpowiedzialnego podejścia do przeszłości i teraźniejszości,
podkreślając, że „tragiczne zmiany w historii ludzkości zaczynały się bowiem od przekonania, że na trudne pytania istnieją bardzo proste odpowiedzi”. Tad Stahnke podkreślił znaczenie edukacji
o tym, że „znaczną rolę [w tym, że Holokaust stał się możliwy,] odegrali zwykli ludzie”. Lea Micha nawiązała do globalnych punktów odniesienia i podkreśliła, że„[chodzi] o wysłuchanie siebie nawzajem", a „Holokaust może być punktem odniesienia” dla grup o zróżnicowanym doświadczeniu.