Międzynarodowa Konferencja Edukacyjna Publikacja pokonferencyjna | Page 23

w swojej pracy, a którym było „nadużywanie i przekłamywanie historii (...) by wzbudzić strach, nienawiść, nacjonalizm lub przemoc”. Podkreślił również wagę uwzględnienia głosów Ocalałych, zwłaszcza przedstawicieli różnych mniejszości, oraz stworzenia „koalicji pomiędzy głosami" tych mniejszości, niezależnie od tego, kim one są.

Czy różnorodność ma swoje granice? Czy społeczeństwo może być zbyt różnorodne, by funkcjonować w sposób zrównoważony?

Dr Cheriet raczej nie zgodziła się z twierdzeniem, że różnorodność może mieć granice, ale podkreśliła, że pierwszym krokiem do wspólnej pamięci zbiorowej jest otwarcie się na dyskusję

i uświadomienie sobie, „że nie ma jednej prawdy, lecz jest wiele różnych prawd”. Dr Tartakowsky rozwinęła tę myśl, wskazując na takie kluczowe kwestie, jak nauczanie historii z naciskiem na procesy długoterminowe, odejście od narracji narodowocentrycznych w stronę historii spójnej lub wielokierunkowej oraz promowanie skutecznego poszanowania praw człowieka. „Musimy podjąć ten temat wspólnie, aby wreszcie móc znów żyć – zauważył Stanišić – niezależnie od tego, o jakiej różnorodności mówimy, (...) w kwestii poszanowania ludzkiej godności chyba wszyscy się zgadzamy”.

A co z przebaczeniem, gdy mowa o trudnej historii? Jak poradzić sobie z problemem rywalizacji pamięci?

Mówiąc o procesie przezwyciężania tragicznych doświadczeń przeszłości, Stanišić zauważył,

że zjednoczenie społeczności „nie w charakterze Ofiar i sprawców, lecz po prostu, jako ludzi, (...) ma uzdrawiający efekt”. Dr Cheriet skupiła się na przebaczeniu i zauważyła, że „przebaczenie komuś nie oznacza, że zapomina się, co zrobili. Przebacza się im dla siebie, aby móc pójść o krok dalej w procesie uzdrawiania”. Dr Tartakowsky nie zgodziła się, że przebaczenie jest trafnym terminem, podkreślając, że jest ono powiązane z moralnością oraz ideą konsensusu. „Moim zdaniem w pamięci, w historii nie musi zawsze istnieć konsens. (...)  Ale jak osiągnąć konsensus

w narracji z perspektywy sprawców i z perspektywy Ofiar?” – zastanawiała się.

Jak budować pamięć zbiorową w zróżnicowanych społecznościach? Czy możliwe jest stworzenie wspólnej pamięci zbiorowej w zróżnicowanym społeczeństwie, czy też nie?

Miško Stanišić podkreślił potrzebę strategii aktywnego tworzenia „bezpiecznych przestrzeni dla narracji opartych na lokalnych, mikrohistorycznych doświadczeniach i narracjach tak, aby narracje te zostały wysłuchane nie tylko przez inne mniejszości”. Dr Cheriet zauważyła, że ważne jest, aby zaprzestać patologizacji podzielonych wspomnień, lecz „traktować je jako pełnoprawne wyrazy tożsamości i doświadczeń”. Dodała, że te przestrzenie powinny stanowić „część procesu czerpania nauk z przeszłości w myśleniu o wspólnej przyszłości”, wyrażając obawę, że budowanie oficjalnej narracji w tych okolicznościach może być wyzwaniem. Dr Tartakowsky zwróciła uwagę na kwestię powszechnego nacjonalizmu, który utrudnia budowanie narracji inkluzywnej.

Komentarze i pytania ze strony publiczności dotyczyły różnic w interpretacji wydarzeń historycznych w poszczególnych krajach, szczególnie w kontekście polskim i francuskim; wykluczenia głosów mniejszości z oficjalnych narracji; integracji lub dezintegracji pamięci na przykładzie Babiego Jaru i tego, jak narracja zmieniła się z uniwersalnych „obywateli radzieckich” na narrację dotyczącą konkretnych grup Ofiar; kwestii pamięci kwestionowanej i niewidocznej, funkcjonowania pamięci w spolaryzowanych społecznościach oraz transmisji pamięci.∎

Zdjęcie: dr Nawël Cheriet.