Dr Cheriet raczej nie zgodziła się z twierdzeniem, że różnorodność może mieć granice, ale podkreśliła, że pierwszym krokiem do wspólnej pamięci zbiorowej jest otwarcie się na dyskusję
i uświadomienie sobie, „że nie ma jednej prawdy, lecz jest wiele różnych prawd”. Dr Tartakowsky rozwinęła tę myśl, wskazując na takie kluczowe kwestie, jak nauczanie historii z naciskiem na procesy długoterminowe, odejście od narracji narodowocentrycznych w stronę historii spójnej lub wielokierunkowej oraz promowanie skutecznego poszanowania praw człowieka. „Musimy podjąć ten temat wspólnie, aby wreszcie móc znów żyć – zauważył Stanišić – niezależnie od tego, o jakiej różnorodności mówimy, (...) w kwestii poszanowania ludzkiej godności chyba wszyscy się zgadzamy”.
Mówiąc o procesie przezwyciężania tragicznych doświadczeń przeszłości, Stanišić zauważył,
że zjednoczenie społeczności „nie w charakterze Ofiar i sprawców, lecz po prostu, jako ludzi, (...) ma uzdrawiający efekt”. Dr Cheriet skupiła się na przebaczeniu i zauważyła, że „przebaczenie komuś nie oznacza, że zapomina się, co zrobili. Przebacza się im dla siebie, aby móc pójść o krok dalej w procesie uzdrawiania”. Dr Tartakowsky nie zgodziła się, że przebaczenie jest trafnym terminem, podkreślając, że jest ono powiązane z moralnością oraz ideą konsensusu. „Moim zdaniem w pamięci, w historii nie musi zawsze istnieć konsens. (...) Ale jak osiągnąć konsensus
w narracji z perspektywy sprawców i z perspektywy Ofiar?” – zastanawiała się.
Miško Stanišić podkreślił potrzebę strategii aktywnego tworzenia „bezpiecznych przestrzeni dla narracji opartych na lokalnych, mikrohistorycznych doświadczeniach i narracjach tak, aby narracje te zostały wysłuchane nie tylko przez inne mniejszości”. Dr Cheriet zauważyła, że ważne jest, aby zaprzestać patologizacji podzielonych wspomnień, lecz „traktować je jako pełnoprawne wyrazy tożsamości i doświadczeń”. Dodała, że te przestrzenie powinny stanowić „część procesu czerpania nauk z przeszłości w myśleniu o wspólnej przyszłości”, wyrażając obawę, że budowanie oficjalnej narracji w tych okolicznościach może być wyzwaniem. Dr Tartakowsky zwróciła uwagę na kwestię powszechnego nacjonalizmu, który utrudnia budowanie narracji inkluzywnej.
Komentarze i pytania ze strony publiczności dotyczyły różnic w interpretacji wydarzeń historycznych w poszczególnych krajach, szczególnie w kontekście polskim i francuskim; wykluczenia głosów mniejszości z oficjalnych narracji; integracji lub dezintegracji pamięci na przykładzie Babiego Jaru i tego, jak narracja zmieniła się z uniwersalnych „obywateli radzieckich” na narrację dotyczącą konkretnych grup Ofiar; kwestii pamięci kwestionowanej i niewidocznej, funkcjonowania pamięci w spolaryzowanych społecznościach oraz transmisji pamięci.∎
Zdjęcie: dr Nawël Cheriet.