BOCIANY NAD AUSCHWITZ
Benjamin Sevart, FASPE
Fundacja Fellowships at Auschwitz for the Study of Professional Ethics (FASPE) promuje odpowiedzialność etyczną wśród liderów współczesnych grup zawodowych. Realizuje to m.in. poprzez coroczne programy stypendialne, szkolenia oraz sympozja. Każdego roku FASPE przyznaje od 80 do 90 stypendiów studentom studiów podyplomowych oraz osobom rozpoczynającym karierę w sześciu dziedzinach: biznesie, teologii, projektowaniu i technologii, dziennikarstwie, prawie oraz medycynie. Programy stypendialne opierają się na intensywnych wyjazdach studyjnych do Niemiec i Polski, obejmujących wizyty w Miejscu Pamięci Auschwitz oraz innych lokalizacjach związanych z działalnością przedstawicieli różnych grup zawodowych w czasach narodowego socjalizmu. To właśnie tam stypendyści analizują – często zaskakująco przyziemne
i bliskie im samym – motywacje oraz procesy decyzyjne osób wykonujących te same zawody w okresie Trzeciej Rzeszy. Taka analiza ma skłaniać do przemyśleń nad rolą etyki w ich własnym życiu zawodowym, a siła autentycznych miejsc pozwala odnieść historię do współczesności, nadając refleksji nad etyką głęboki, osobisty wymiar.
W każdym numerze, miesięcznik „Memoria” publikuje tekst jednego ze stypendystów. Prace te odzwierciedlają unikalne podejście FASPE do etyki zawodowej i podkreślają, jak bardzo współczesny świat potrzebuje rzetelnej refleksji nad etyką.
28
Latem 2025 roku, kiedy jako stypendysta programu FASPE Law zwiedzałem Auschwitz-Birkenau, przeleciał nad nami bocian. Przypomniała mi się wtedy uwaga jednej z doświadczonych osób z zespołu: Auschwitz to jedyne miejsce na świecie, w którym w ogóle widziała bociana w locie. Sama przyznała, że jest w tym coś niepokojącego. Kilka tygodni później, gdy z mozołem pisałem akademicki esej podsumowujący program, wciąż miałem ten obraz przed oczami i nie umiałem sobie wytłumaczyć, dlaczego tak mocno mnie poruszył. To pytanie stawiam w wierszu złożonym z krótkich scen, które mają oddać niepokój, jaki budzi to miejsce, a także to, jak program skłonił mnie do przyjrzenia się sobie – jako człowiekowi i jako prawnikowi. Wiersz powstał z myślą o czytaniu na głos.
====
Tam – przewodnicy odpowiadają na drażliwe pytania tureckich lekarzy i szwajcarskich prawników,
którzy z wyżyn własnej prawości pytają, jak niegodziwcy mogli znieść nieustanne zabijanie.
Mało kto dostrzega związek z własną słabością do pensji i sześciu tygodni urlopu.
Tam – uczniowie męczą się na wykładach o dziecięcych rysunkach
za pleksi w czeskim baraku.
Niektórzy chichoczą i biegają dookoła, jak to dzieci.
Tam – kominy stoją w szeregach niczym terakotowi żołnierze,
nieme, niewzruszone, pogrążone od dziesięcioleci w
nieprzerwanym śnie.
Inne niepostrzeżenie wkradają się w myśli.
Tam – brama czai się, obsceniczna ponad wszelkie słowa,
na selfie pstrykanych przez bezmyślnych zwiedzających.
Na drugi rzut oka wydaje się wątła, chorowita.
Tam – tłuczeń chrzęści pod stopami, gdzie Bóg, zawstydzony,
skrył oblicze przed kobietami, które mężczyźni
wyselekcjonowali.
Tuż poza zasięgiem wzroku tory się kończą.
Spędź tam skwarny letni dzień,
by patrzeć i zobaczyć; słuchać i usłyszeć; płakać.
Myślę, że duszę poruszy ci niebo.
=====
Benjamin Sevart był stypendystą programu FASPE Law w 2025 roku. Pracuje jako prawnik
w Waszyngtonie.