Memoria [PL] Nr 109 | Seite 11

Inne przekazane materiały dokumentują m.in. życie codzienne w gettach, losy rodzin rozdzielonych przez prześladowania i pracę przymusową oraz próby utrzymywania kontaktu z bliskimi. Do Żydowskiego Instytutu Historycznego trafił m.in. zbiór 85 kart pocztowych rodziny Markowicz

z Wieruszowa, których korespondencja z lat 1941–1943 ukazuje losy jej członków kierowanych do różnych obozów pracy przymusowej. Z kolei Archiwum Państwowe

w Łodzi otrzymało m.in. dokumenty dotyczące deportacji z getta łódzkiego oraz funkcjonowania jego administracji.

Uroczystość w Warszawie była symbolicznym zakończeniem procesu, który rozpoczął się

w listopadzie ubiegłego roku, kiedy to

w domu aukcyjnym w niemieckim Neuss planowano sprzedaż ponad 600 oryginalnych dokumentów pochodzących z obozów koncentracyjnych, gett oraz innych miejsc związanych z niemieckimi zbrodniami podczas II wojny światowej. Wśród nich znajdowały się listy i pocztówki więźniów, dokumenty administracyjne oraz osobiste świadectwa prześladowań. Międzynarodowe protesty doprowadziły wówczas do odwołania aukcji.

Dzięki współpracy Fundacji Auschwitz-

-Birkenau z władzami kraju związkowego Nadrenia Północna-Westfalia, niemieckimi instytucjami pamięci oraz prywatnymi darczyńcami udało się zabezpieczyć ponad 600 historycznych dokumentów. Pierwsze 433 z nich zostały powierzone Fundacji podczas uroczystości w parlamencie Nadrenii Północnej-Westfalii 30 stycznia 2026 r. Część zbiorów przekazano już wcześniej instytucjom pamięci w Niemczech.

Operacja zabezpieczenia archiwaliów, wstrzymania aukcji oraz przeprowadzenia zbiórki finansowej nie udałaby się bez osobistego zaangażowania partnerów

z Nadrenii Północnej-Westfalii, którzy wspierali Fundację pro bono. Szczególne podziękowania i uznanie należą się Matthiasowi Schreiberowi z parlamentu Nadrenii Północnej-Westfalii, Ekkehardtowi Thieslerowi, prezesowi KD-Banku, oraz notariuszowi Klausowi Oertelowi. Ich profesjonalne doradztwo, wiedza ekspercka

i pomoc organizacyjna na każdym etapie były bezcenne dla powodzenia tej delikatnej misji.

– Kiedy w zeszłym roku pojawiła się informacja, że dom aukcyjny pod Düsseldorfem zamierza wystawić na aukcję setki przedmiotów, które wiążą się z zagładą, to ta informacja wywołała powszechne oburzenie. To powszechne oburzenie było słychać szczególnie w Polsce, właśnie tutaj, gdzie niemieccy sprawcy dopuścili się większości zbrodni. I słusznie, że tak się stało, bowiem trudno jest się pogodzić z tym, że pamiątki ofiar zagłady, że listy z obozów koncentracyjnych, czy żółte gwiazdy mają teraz stanowić przedmiot handlu i mają być przedmiotami kolekcjonerskimi. Historia nie jest towarem, historia jest dla nas zobowiązaniem – powiedział minister Nathanael Liminski.

Zabezpieczenie tych dokumentów było możliwe dzięki zaangażowaniu Fundacji Auschwitz-Birkenau. Jak podkreślił dyrektor generalny Fundacji Wojciech Soczewica, decyzja o rozpoczęciu wykupywania dokumentów z rynku prywatnego nie była łatwa, ponieważ Fundacja wcześniej nie prowadziła takiej działalności.

– Działania Fundacji miały wymiar uniwersalny, bo dotyczyły ochrony dziedzictwa związanego z wieloma miejscami pamięci w całej Europie. Jednocześnie ważne było dla nas zabezpieczenie dokumentów ukazujących los polskich ofiar – zarówno tych więzionych w obozach, jak i zgładzonych na Wschodzie. Dobrze, że mogliśmy zadbać o to, by te bezcenne pamiątki trafiały do polskich instytucji państwowych i służyły przyszłym pokoleniom – powiedział Wojciech Soczewica.

Istotnym elementem całego procesu było również nawiązanie współpracy ze stowarzyszeniem Yad Ezer L’Haver z Hajfy. Gdy po odwołaniu aukcji część dokumentów trafiła do Izraela, Fundacja Auschwitz-Birkenau podjęła starania zmierzające do odzyskania autentycznych świadectw zbrodni.

– Sukces ten udało się osiągnąć dzięki wsparciu partnerów z Izraela i Niemiec – osób prywatnych, które w porozumieniu z Fundacją podjęły inicjatywę i pomogły zbudować kluczowe mosty dialogu. W efekcie tych starań stowarzyszenie Yad Ezer L’Haver nieodpłatnie przekazało Fundacji trzy cenne obiekty: rękopis komendanta Arthura Liebehenschela oraz korespondencję dotyczącą zbrodni katyńskiej. Gest ten stał się początkiem bliskiej współpracy na rzecz ochrony dziedzictwa zbrodni nazistowskich

i sowieckich. Jesteśmy wdzięczni stowarzyszeniu za ten znaczący gest – podkreślił Soczewica.

W czerwcu Fundacja uruchomiła międzynarodową kampanię fundraisingową „Camp Mail – Purchase of Documents”, której celem jest pozyskiwanie środków na ratowanie kolejnych dokumentów. Do połowy października udało się zebrać około 140 tysięcy euro.

Wykupione i zabezpieczone dokumenty są nieodpłatnie przekazywane właściwym instytucjom pamięci, gdzie mogą zostać poddane profesjonalnej konserwacji, opracowaniu naukowemu i udostępnione badaczom oraz wykorzystywane w edukacji.

Celem działań Fundacji Auschwitz-Birkenau jest także zwrócenie uwagi na szerszy problem handlu autentycznymi świadectwami zbrodni nazistowskich oraz zagrożenie ich rozproszeniem w prywatnych zbiorach.

11