Memoria [PL] Nr 105 | Page 31

Od lutego uczestnicy projektu odkrywali, badali i dokumentowali wybrane historie związane z lokalnymi miejscami pamięci. 12 czerwca hol Instytutu Pileckiego zamienił się

w giełdę projektów – swoje prace zaprezentowali uczniowie szkół podstawowych i średnich, członkowie organizacji pozarządowych, a także niezrzeszeni badacze.

Niektórzy dotarli do nowych, nieznanych wcześniej źródeł; inni zajęli się popularyzacją mało znanych wątków lokalnej historii. Stoiska uczestników odwiedzali eksperci

z dziedziny popularyzacji historii, którzy rozmawiali z autorami prac

i dzielili się swoim doświadczeniem.

– Ci ludzie, którzy przeszli doświadczenie walki z obydwoma totalitaryzmami, już nie mogą opowiedzieć swojej historii. Została po nich pamięć. I właśnie dlatego, żeby pamiętano o nas, my powinniśmy pamiętać o tych, którzy byli przed nami - powiedział Andrzej Poczobut do zgromadzonych na uroczystej gali.

Wizyta Andrzeja Poczobuta podczas finału ogólnopolskiego projektu historyczno-edukacyjnego „Pamięć miejsca, miejsca pamięci” miała wyjątkowo ważne i symboliczne znaczenie również dla niego samego.

– Wierzę, że te miejsca pamięci będą ważne nie tylko dla was, ale też dla tych, którym tę historię opowiecie. Bardzo wam dziękuję za to, co robicie – zwrócił się do uczestników finałowej gali.

Andrzej Poczobut przyznał, że Witold Pilecki jest dla niego ważną postacią: – To właśnie ich przykład [pokolenia Witolda Pileckiego zmagającego się

z dwoma totalitaryzmami] dawał mi siłę. Dzięki nim udało mi się przejść przez wszystkie doświadczenia, które mnie spotkały, i stać się tym, kim jestem dzisiaj – powiedział Andrzej Poczobut.

Choć projekt „Pamięć miejsca, miejsca pamięci" nie ma charakteru konkursu, zwieńczeniem spotkania było dobrowolne głosowanie uczestników na najciekawszą inicjatywę. Najwięcej głosów zebrali „Poszukiwacze historycznych śladów" ze Zgorzelca, którzy za temat swojego projektu obrali niemiecki przejściowy obóz dla Żydów w Prędocicach.

By przywrócić pamięć o tym zapomnianym miejscu, musieli zmierzyć się z wieloma trudnościami – w tym z samodzielnym ustaleniem dokładnego położenia dawnego obozu. Serdeczne gratulacje!

Dziękujemy wszystkim uczestnikom za zaangażowanie, pasję i odwagę

w sięganiu po trudne, lokalne historie.

Osobne podziękowania za wsparcie merytoryczne kierujemy do ekspertów:

– Karoliny Kolbuszewskiej, dyrektor Muzeum Dom Rodziny Pileckich

– Karola Madaja, p.o. dyrektora IP,

– Łukasza Mieszkowskiego, zastępcy dyrektora IP,

– Jacka Staniszewskiego, zastępcy kierownika Działu Edukacji IP,

– Wojciecha Saramonowicza, kierownika Działu Historii Mówionej

i Produkcji Filmowych IP,

– dr Anny Stróż-Pawłowskiej, z Instytutu Pileckiego, zajmującej się badaniem miejsc pamięci,

– Marcina Urbanka, kierownika Działu Upamiętnień Instytutu Pileckiego,

– Jadwigi Wedrychowicz, działaczki społecznej, opiekunki miejsc pamięci

w Bieczu, związanej z postacią swojego dziadka, Józefa Pruchniewicza,

z programem „Zawołani po imieniu".

Do zobaczenia podczas kolejnej edycji!

Fot. Jan Sochaczewski / Instytut Pileckiego

31