Memoria [PL] Nr 103 | Page 6

DZIECI

Z BLOKU 10

Yoel Yaari

Piętrowy budynek z czerwonej cegły, blok 10, był uważany za jedno z najbardziej przerażających miejsc w piekle, jakim było Auschwitz. Od kwietnia 1943 r. mieściło się w nim kilka laboratoriów badawczych,

w których lekarze SS przeprowadzali zbrodnicze eksperymenty medyczne na setkach żydowskich kobiet.

 W swoich powojennych wspomnieniach Brewda opisuje moment, gdy po raz pierwszy przybyła do nowego miejsca zakwaterowania i pracy: „Na schodach bloku 10 zobaczyłam troje bawiących się żydowskich dzieci. […] Widok żydowskich dzieci w Auschwitz był czymś niezwykłym, ponieważ naziści uważali je za bezwartościowe i bezpośrednio po przybyciu wysyłali do komór gazowych”.

 

Istotnie, dla niemal wszystkich żydowskich dzieci, które wraz z rodzinami – stłoczone w wagonach towarowych – przywożono do Auschwitz z całej okupowanej przez Niemców Europy, podróż znajdowała swój tragiczny finał w ciągu zaledwie kilku godzin od przybycia. Na rampie, tuż po przyjeździe, rodziny poddawano brutalnej selekcji, podczas której lekarze SS decydowali o ich życiu lub śmierci. Z reguły dzieci poniżej czternastego roku życia kierowano prosto do komór gazowych, zazwyczaj razem z matkami. Spośród miliona Żydów zgładzonych w Auschwitz, około 220 000 stanowiły dzieci.

 

Kim zatem była trójka żydowskich dzieci, które Brewda ku swojemu zdumieniu ujrzała na schodach bloku 10? W jakich okolicznościach przybyły do obozu, dlaczego utrzymywano je przy życiu w tym upiornym miejscu i jaki był ich dalszy los?

 

 

Laboratoriami cieszącymi się najgorszą sławą w bloku 10 były te prowadzone przez prof. Carla Clauberga i dr. Horsta Schumanna, którzy opracowywali metody masowej sterylizacji osób uznanych za przedstawicieli „ras niższych”. W bloku mieściła się także filia Instytutu Higieny SS; choć utworzona w celu zwalczania epidemii tyfusu, która wybuchła w obozie, służyła również do przeprowadzania innych rodzajów eksperymentów na żydowskich kobietach. Dr Brewda została wyznaczona na naczelną lekarkę-więźniarkę bloku 10.

 

Dwoje dzieci, które zobaczyła na schodach bloku 10 – dziesięcioletni wówczas Bronisław Seeman i pięcioletni Karol Umschweif – przybyło do Auschwitz 7 lutego 1943 roku w zwykłym wagonie pasażerskim. Należeli do jedenastoosobowej grupy „uprzywilejowanych” więźniów: żydowskich naukowców i ich rodzin, pracujących wcześniej w laboratorium bakteriologicznym dr. Ludwika Flecka we Lwowie.

 

W grupie tej znajdowali się także rodzice obu chłopców, dr Anna i Jakub Seemanowie oraz Natalia i dr Bernard Umschweifowie,

a także sam dr Fleck z żoną Ernestyną i ich synem Ryszardem. Wszyscy trafili do obozu bez selekcji, ponieważ skierowano ich

do Auschwitz do pracy, a nie na zagładę.

 

Żydowski lekarz i badacz Ludwik Fleck był uczniem oraz asystentem polskiego naukowca prof. Rudolfa Weigla

z Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, który pracował nad szczepionką przeciw tyfusowi plamistemu. Ta groźna choroba, wywoływana przez riketsje, rozprzestrzenia się się za pośrednictwem wszy i może przybierać postać śmiertelnej epidemii na gęsto zaludnionych obszarach. Władze Niemieckie rozpaczliwie potrzebowały szczepionki, ponieważ choroba dziesiątkowała ich własne wojska, a także ludzi więzionych w gettach

i obozach koncentracyjnych. W związku

z tym pozwolono Weiglowi i jego zespołowi kontynuować badania w czasie, gdy inni polscy naukowcy byli więzieni lub mordowani przez Gestapo.

 

Fleck, który opracował własną szczepionkę przeciw tyfusowi, również otrzymał od Niemców szczególny status. Gdy

w listopadzie 1941 roku lwowscy Żydzi zostali stłoczeni w getcie, co odcięło go od laboratorium Weigla, zezwolono mu na utworzenie niezależnej pracowni

w szpitalu żydowskim przy ul. Kuszewicza, gdzie trafiali chorzy na tyfus. Personel Flecka wraz z rodzinami uzyskał czasową ochronę przed aresztowaniem i deportacją. Przez rok i dwa miesiące jego laboratorium działało w lwowskim getcie, podczas gdy około 80 procent z jego 120 000 mieszkańców zostało zamordowanych na miejscu lub wysłanych do obozów śmierci.

 

W styczniu 1943 roku dr Bruno Weber, niemiecki lekarz wyznaczony na szefa Instytutu Higieny SS w Auschwitz, odwiedził laboratorium Flecka w lwowskim getcie i postawił mu ultimatum: praca

w jego instytucie albo śmierć. Fleck zgodził się na przeniesienie do Auschwitz, lecz pod warunkiem, że będą mu towarzyszyć jego współpracownicy z zespołu badawczego wraz z rodzinami. Weber przystał na to

i objął grupę swoją ochroną. Cztery miesiące później getto lwowskie zostało zlikwidowane.

 

Dr Alina Brewda, żydowska ginekolożka z Warszawy, była więźniarką obozu koncentracyjnego i zagłady na Majdanku. We wrześniu 1943 r. została wezwana na rozmowę z dr. Enno Lollingiem, który pełnił funkcję naczelnego lekarza obozów koncentracyjnych SS. W Brewdzie znalazł to, czego szukał: kompetentnego

i doświadczonego ginekologa i chirurga. Nakazał jej przeniesienie do Auschwitz I, obozu głównego w kompleksie Auschwitz. Po zarejestrowaniu jej jako więźniarki i wytatuowaniu numeru na lewym przedramieniu zaprowadzono ją do bloku 10 – jedynego spośród 28 bloków tego obozu, w którym przebywały kobiety.