Memoria [PL] Nr 102 | Seite 17

17

Ten tekst powstał w 2018 r., pod wpływem moich doświadczeń z letniego wyjazdu

w ramach programu FASPE. To, co tam zobaczyłam i czego się nauczyłam, skłoniło mnie do refleksji nad tym, jaki sztuczna inteligencja może odmienić sposób podejmowania decyzji przez lekarzy i innych pracowników ochrony zdrowia. W tamtym czasie AI była technologią dopiero raczkującą i nie miała jeszcze tak powszechnego zastosowania, jakie obserwujemy dziś. Obecnie duże modele językowe (LLM) odgrywają w medycynie znacznie większą rolę niż kilka lat temu, przez co niniejsze rozważania nic nie straciły na aktualności. Choć nie powierzyliśmy jeszcze opieki nad pacjentem algorytmom, ich rosnące znaczenie zmusza do głębszego namysłu nad tym, jak nasze sumienia będą konfrontowane z generowanymi przez nie rekomendacjami, czy wręcz decyzjami. Tylko dzięki rzetelnej analizie naszych postaw moralnych możemy uniknąć ryzyka współudziału w działaniach etycznie niewłaściwych.

Patrząc na zbrodnie lekarzy z okresu nazizmu, łatwo przychodzi nam wydawanie surowych wyroków. Trudno nam wyobrazić sobie, by ktokolwiek poza jednostkami skrajnie zdeprawowanymi mógł dobrowolnie uczestniczyć w mordowaniu osób

z niepełnosprawnościami, poddawaniu niewinnych ludzi torturom i eksperymentom czy wspieraniu reżimu dążącego do bezwzględnej eksterminacji całych grup ludności. Wydaje nam się, że w dzisiejszych czasach żadna władza nie mogłaby zmusić nas do tak bezrefleksyjnego porzucenia własnych zasad moralnych.

W ciągu dekad, które upłynęły od lat 30.

i 40. XX w., medycyna zmieniła się nie do poznania. Postęp wiedzy medycznej oraz ewolucja standardów na linii lekarz–pacjent pozwoliły tym drugim stać się aktywnymi uczestnikami procesu leczenia, jednocześnie rodząc wobec lekarzy oczekiwania niemalże nieomylności w diagnozowaniu i terapii.

W nieustannym dążeniu do dalszego podnoszenia jakości opieki rozwija się systemy sztucznej inteligencji (AI), które

w niektórych przypadkach potrafią już przewyższyć możliwości człowieka. Wizja przyszłości, w której działania lekarzy są wspierane przez algorytmy, przestała być domeną fantastyki. W niniejszym artykule stawiam tezę, że współcześni lekarze mierzą się z jeszcze bardziej podstępnym – bo wynikającym z dobrych intencji – zagrożeniem ze strony autorytetu niż ich odpowiednicy w czasach nazizmu. Jest nim stopniowe włączanie AI do diagnostyki

i procesu podejmowania decyzji medycznych. Zmiana ta będzie wymagała od lekarzy jeszcze baczniejszego niż dotychczas przyglądania się roli własnego sumienia

w codziennej pracy.

Sztuczna inteligencja a medycyna

W najbardziej podstawowym ujęciu diagnoza lekarska opiera się na swoistych algorytmach: zgłaszane przez pacjenta objawy lub dolegliwości uruchamiają sekwencję pytań,

z których każde prowadzi lekarza konkretną ścieżką ku rozpoznaniu i metodzie leczenia. Lata studiów służą zrozumieniu tych mechanizmów i nauce ich stosowania.

Z czasem, dzięki doświadczeniu, lekarze zyskują głębszy wgląd w specyfikę leczonej grupy pacjentów i zaczynają dostrzegać czynniki mniej uchwytne: drobne, pozornie nieistotne szczegóły z wywiadu, subtelne zmiany w mowie ciała czy nietypowy niuans w obrazie diagnostycznym. To właśnie te elementy trudne do uchwycenia, to „wyczucie” nabyte po analizie setek przypadków, sprawiają, że lekarz jest kimś więcej niż tylko rzecznikiem podręcznikowej wiedzy. Każdy, kto potrafi zaprogramować serię instrukcji warunkowych (typu if/else), mógłby stworzyć narzędzie w przybliżeniu odtwarzające krok po kroku proces, którym posługuje się lekarz przy ustalaniu przyczyny objawu, jakim jest na przykład ból w klatce piersiowej. Jednak dopiero w ostatnich latach inżynieria oprogramowania stała się na tyle zaawansowana, by zacząć dynamicznie przetwarzać nowe informacje w sposób zbliżony do działania ludzkiego mózgu.

Istnieje wiele definicji sztucznej inteligencji (AI), jednak wszystkie sprowadzają się do wykorzystania oprogramowania naśladującego ludzkie procesy decyzyjne. Prostsze formy AI opierają się zwykle na rozbudowanych drzewach decyzyjnych, natomiast uczenie maszynowe – bardziej zaawansowana forma AI – posiada zdolność

Ten tekst powstał w 2018 r., pod wpływem moich doświadczeń z letniego wyjazdu

w ramach programu FASPE. To, co tam zobaczyłam i czego się nauczyłam, skłoniło mnie do refleksji nad tym, jaki sztuczna inteligencja może odmienić sposób podejmowania decyzji przez lekarzy i innych pracowników ochrony zdrowia. W tamtym czasie AI była technologią dopiero raczkującą i nie miała jeszcze tak powszechnego zastosowania, jakie obserwujemy dziś. Obecnie duże modele językowe (LLM) odgrywają w medycynie znacznie większą rolę niż kilka lat temu, przez co niniejsze rozważania nic nie straciły na aktualności. Choć nie powierzyliśmy jeszcze opieki nad pacjentem algorytmom, ich rosnące znaczenie zmusza do głębszego namysłu nad tym, jak nasze sumienia będą konfrontowane z generowanymi przez nie rekomendacjami, czy wręcz decyzjami. Tylko dzięki rzetelnej analizie naszych postaw moralnych możemy uniknąć ryzyka współudziału w działaniach etycznie niewłaściwych.

Patrząc na zbrodnie lekarzy z okresu nazizmu, łatwo przychodzi nam wydawanie surowych wyroków. Trudno nam wyobrazić sobie, by ktokolwiek poza jednostkami skrajnie zdeprawowanymi mógł dobrowolnie uczestniczyć w mordowaniu osób

z niepełnosprawnościami, poddawaniu niewinnych ludzi torturom i eksperymentom czy wspieraniu reżimu dążącego do bezwzględnej eksterminacji całych grup ludności. Wydaje nam się, że w dzisiejszych czasach żadna władza nie mogłaby zmusić nas do tak bezrefleksyjnego porzucenia własnych zasad moralnych.

W ciągu dekad, które upłynęły od lat 30.

i 40. XX w., medycyna zmieniła się nie do poznania. Postęp wiedzy medycznej oraz ewolucja standardów na linii lekarz–pacjent pozwoliły tym drugim stać się aktywnymi uczestnikami procesu leczenia, jednocześnie rodząc wobec lekarzy oczekiwania niemalże nieomylności w diagnozowaniu i terapii.

W nieustannym dążeniu do dalszego podnoszenia jakości opieki rozwija się systemy sztucznej inteligencji (AI), które

w niektórych przypadkach potrafią już przewyższyć możliwości człowieka. Wizja przyszłości, w której działania lekarzy są wspierane przez algorytmy, przestała być domeną fantastyki. W niniejszym artykule stawiam tezę, że współcześni lekarze mierzą się z jeszcze bardziej podstępnym – bo wynikającym z dobrych intencji – zagrożeniem ze strony autorytetu niż ich odpowiednicy w czasach nazizmu. Jest nim stopniowe włączanie AI do diagnostyki

i procesu podejmowania decyzji medycznych. Zmiana ta będzie wymagała od lekarzy jeszcze baczniejszego niż dotychczas przyglądania się roli własnego sumienia

w codziennej pracy.

Sztuczna inteligencja a medycyna

W najbardziej podstawowym ujęciu diagnoza lekarska opiera się na swoistych algorytmach: zgłaszane przez pacjenta objawy lub dolegliwości uruchamiają sekwencję pytań,

z których każde prowadzi lekarza konkretną ścieżką ku rozpoznaniu i metodzie leczenia. Lata studiów służą zrozumieniu tych mechanizmów i nauce ich stosowania.

Z czasem, dzięki doświadczeniu, lekarze zyskują głębszy wgląd w specyfikę leczonej grupy pacjentów i zaczynają dostrzegać czynniki mniej uchwytne: drobne, pozornie nieistotne szczegóły z wywiadu, subtelne zmiany w mowie ciała czy nietypowy niuans w obrazie diagnostycznym. To właśnie te elementy trudne do uchwycenia, to „wyczucie” nabyte po analizie setek przypadków, sprawiają, że lekarz jest kimś więcej niż tylko rzecznikiem podręcznikowej wiedzy. Każdy, kto potrafi zaprogramować serię instrukcji warunkowych (typu if/else), mógłby stworzyć narzędzie w przybliżeniu odtwarzające krok po kroku proces, którym posługuje się lekarz przy ustalaniu przyczyny objawu, jakim jest na przykład ból w klatce piersiowej. Jednak dopiero w ostatnich latach inżynieria oprogramowania stała się na tyle zaawansowana, by zacząć dynamicznie przetwarzać nowe informacje w sposób zbliżony do działania ludzkiego mózgu.

Istnieje wiele definicji sztucznej inteligencji (AI), jednak wszystkie sprowadzają się do wykorzystania oprogramowania naśladującego ludzkie procesy decyzyjne. Prostsze formy AI opierają się zwykle na rozbudowanych drzewach decyzyjnych, natomiast uczenie maszynowe – bardziej zaawansowana forma AI – posiada zdolność