Marzec Special 2013 Walentynki 2011 | Page 116

w czasie choroby, niebezpieczeństwa i w trakcie snu. Rozmawiajcie dużo, na różne tematy, by podróż tę uczynić przyjemną i przy okazji wyrobić sobie zdanie o ewentualnym przyszłym małżonku. O ile tylko strzała okaże się tą właściwą, a nie tą wadliwą. Nie pijcie też zbyt dużo rumu, by nie uśpić zmysłów lub nie zginąć we dwoje nie dopłynąwszy do celu tej wspólnej wyprawy. Śpijcie za to tyle, by swoim blaskiem olśniewać Wybranka nieustannie i wybić mu z głowy zwodnicze syreny, których śpiewy mogłyby tragicznie zakończyć Wasz romantyczny rejs. Niech myśli nieprzerwanie o Was, tkwiąc w przekonaniu o słuszności i pięknie motta Marka Twaina „Gdziekolwiek była ona, tam był raj”! Choć celem wielu kochanków są kraje dalekie i słoneczne, tajemnicze i pociągające, jak Egipt, Tunezja i Tajlandia, czy też egendarne i 116 Lejdiz romantyczne, jak Wenecja, Paryż i Rzym, są to jedynie drobne wysepki rozsiane na wodach uczucia w drodze na nasz Walentynkowy Archipelag, będący finałem tego miłosnego rejsu. Kiedy dobijecie już do brzegów swojej ziemi obiecanej, nie osiadajcie na laurach, gdyż paskudny demon żerujący na lenistwie sprawić może, że piękna wyspa stanie się bezludną pułapką i prawdziwsze okażą się tu słowa rodzimego poety: „A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!” (Leopold Staff). Bądźcie jednak dobrej myśli, wierzcie w swoją mądrość i trzymajcie mocno stery, bo prawdziwa przygoda przed Wami! I jeszcze jedno, Piękne Lejdiz, taka udana podróż na Wyspy Św. Walentego - gdziekolwiek one są - może okazać się bezpowrotna... Czego w tym wypadku serdecznie Wam życzę! Nierozważnie romantyczna, Martyna