Pozostałe
Blizzard
Może to po prostu tytuł mi
nadał taką myśl, ale rzeczywiście
„Blizzard” to coś, co zdaje się mógłbym zobaczyć w jakimś trailerze od
Blizzard Entertainment. Naprawdę
dobry utwór, raz przyśpiesza, raz
zwalnia, jednak nie nudzi do samego końca.
Breathe
Kojarzycie te momenty w filmach, gdy czas jakby delikatnie
zwalnia, a bohater ma za chwilę zginąć śmiercią tragiczną? Gdy najbliż-
si przyjaciele po raz ostatni żegnają
swojego pobratymca? Właśnie taki
nastrój ma „Breathe” i przyznaję,
został tu ładnie oddany. Pod koniec
może trochę przesadzono z patosem, lecz ogólnie oceniam ten
utwór bardzo pozytywnie.
Back to the Earth
The wall is high, the sun is low
the four winds roar
Wide-eyed children fill the street
to take back the score.
There is no truth
that lies can make
no willing soldier in the wake
Oż… nigdy, przenigdy nie spodziewałbym się czegoś takiego po
Two Steps from Hell. Prosto z mostu, „Back to the Earth” tak bardzo
się różni od pozostałych utworów
w „SkyWorld”, że winien dostać
osobny album. To jest jedyne dzieło
w tym zbiorze, które ma pełny, powtarzam, pełny tekst ze zwrotkami
i refrenem. Muzyka również jest
kompletnie inna, nie jest to silenie
się na patos i „epickość”, ale nutka
baśniowa, niemalże rodem z Disneya. Długo myślałem, czy „Back
to the Earth” nie mianować najlepszym utworem „SkyWorld”, ale
mimo wszystko ta pieśń ma pewne
wady. Tekst, o ile jest bardzo piękny
i doskonale śpiewany, o tyle widać
niestety, że rytmika trochę zawodzi.
„Back to the Earth” może się za to
poszczycić tytułem drugiego najlepszego utworu albumu.
Ocean Kingdom
„SkyWorld” kończy się dosyć
typowym utworem jak na standardy Two Steps from Hell. Ponownie
mamy żeński chór, liczny zbiór instrumentów oraz patos. Jest jednak
dosyć krótki i mimo wszystko nadal
nie dorównuje między innymi „El
Dorado”, jeśli chodzi o dynamikę.
Ot, po prostu kolejne typowe, rzemieślnicze dzieło.
Podsumowanie:
Z niewyjaśnionych dla mnie
przyczyn, wciąż na liście popularności królują stare utwory z „Archangel” i „Invincible” z niesamowicie
przereklamowanych „Heart of Courage” na czele. Ten album nie zdobył zbytniego uznania fanów, a naprawdę powinien. „SkyWorld” jest
zbiorem doskonałym, który głęboko polecam.
45