Magazyn Gdański | Page 8

MAGAZYN GDAŃ SKI

Mój kolorowy świat

Brygida dała się poznać w Trójmieście przede wszystkim z wydawanego od prawie 30 lat Magazynu Gdańskiego , pisma promocyjnego , dedykowanego wystawcom targów , wystaw i konferencji gospodarczych , a także kulturalnych , którego jest właścicielem i edytorem .

Przez te wszystkie lata każdy ukazujący się Magazyn jest elegancki w swej graficznej szacie , a zamieszczone artykuły zawsze godne uwagi . Przeważają teksty reklamowe ilustrowane odpowiednimi zdjęciami , lecz także wiele jest artykułów redakcyjnych promujących naszą piękną kaszubską ziemię . Wydawanie takiego pisma wymaga nie lada wysiłku : szukanie sponsorów , redagowanie , pokonywanie trudności technicznych i kolportaż – wszystko na barkach jednej osoby . W dodatku Brygida zamieszcza tutaj również swoje artykuły i zdjęcia . Jednak praca zawodowa bynajmniej nie wyczerpuje jej niespożytej energii . Chociaż całym sercem oddana pracy zawodowej i własnej rodzinie , zawsze ma czas na życie towarzyskie , spotkania z przyjaciółmi i tymi , którzy potrzebują jej wsparcia . I tak toczyło się jej życie prze wiele lat , i nic nie wskazywało na to , że wpadnie w sidła Sztuki , bowiem przez całe lata pracy w mediach tworzyła ale za pomocą aparatu fotograficznego ., dokumentując obecność firm na targach i twórców oraz ich dzieła . (…) Dusza ludzka ma chyba niezliczone pokłady możliwości , które drzemią w ukryciu czekając , by je ktoś obudził . Rzucone od niechcenia słowa – klucze , otworzyły drzwi i to co się za nimi kryło , było dla Brygidy olśnieniem , objawieniem . Żywiołowa natura nie pozwala na połowiczność . Powiedzieć , że malowanie stało się jej pasją nie do końca jest prawdziwe - ona nim naprawdę żyje . Wewnętrzna potrzeba kreowania świata w formie malarskiej daje zaskakujące rezultaty przywodzące na myśl naszych polskich kolorystów . Siłą jej malarstwa jest wrażliwość i wyczucie koloru . W pracach zastosowane barwy są zawsze zdecydowane , mocno nasycone , kontrastowe . Można odnieść wrażenie , iż każdy kolor rozsiadł się wygodnie na płótnie , zaznaczył swoją granicę i prowadzi ożywione pogaduchy z sąsiadem . Patrząc na pejzaże mamy wrażenie , że wystarczy wyciągnąć rękę , a poczujemy ciepło soczystej zieleni traw , kwitnącej żółtości rzepaku czy miękkości złocistobrązowej sierści zwierząt .

8