Magazyn Gdański Magazyn Gdański 2019 4-6 (293-295) | Page 20

MAGAZYN GDAŃ­SKI Las Szpęgawski Las Szpęgawski, położony między Starogardem Gdań- skim a Tczewem, po wybuchu II wojny światowej stał się miejscem masowych egzekucji dokonanych przez niemieckich zbrodniarzy. Zaraz po wkroczeniu oddzia- łów Wehrmachtu na Pomorze we wrześniu 1939 r. uaktywnili się członkowie lokalnego Selbstschutzu. Była to paramilitarna formacja złożona z przedstawi- cieli mniejszości niemieckiej, zamieszkującej terytorium II Rzeczypospolitej. Na podstawie przygotowanych jeszcze przed wojną list proskrypcyjnych (czyli spisu tzw. wrogów Rzeszy) natychmiast rozpoczęły się aresz- towania mieszkańców Pomorza. Stanowiło to wstęp do zakrojonej na szeroką skalę akcji eksterminacyjnej. Do pierwszych mordów w Lesie Szpęgawskim doszło w nocy z 12 na 13 września 1939 r. Selbstschutz rozstrze- lał wtedy jedenastu młodych mężczyzn przywiezionych z więzienia w Starogar- dzie Gdańskim. Trzy dni później oku- panci przystąpili do przygotowywania miejsca przyszłych egzekucji. Teren ten został otoczony posterunkami niemiec- kiej policji, a mieszkańcom okolicznych wiosek zabroniono pod karą śmierci wchodzenia do lasu. Masowe zabójstwa na Pomorzu odbywały się w ramach Intelligenzak- tion, skierowanej przeciwko polskiej elicie politycznej i intelektualnej na ziemiach włączonych bezpośrednio do Trzeciej Rzeszy. Jej ofiarami byli głównie księża katoliccy, nauczyciele, lekarze, prawnicy, dziennikarze, kup- cy, rzemieślnicy, policjanci, urzędnicy, przedstawiciele ziemiaństwa, a także członkowie patriotycznych organizacji i stowarzyszeń. Naziści uznawali ich za najpoważniejszą przeszkodę na drodze do szybkiej i całkowitej ger- manizacji tych ziem. Przed egzekucjami osoby umiesz- czone na listach proskrypcyjnych zamykano w więzieniach, gdzie byli bici i torturowani. Skazanych na śmierć przewożono na miejsce straceń w największej tajemnicy ciężarówka- mi lub autobusami z zamalowanymi na czarno szybami. Transporty wyru- szały do lasu zazwyczaj o zmierzchu lub w nocy. Kaci mordowali głównie 20 używając broni palnej. Ofiary leżące w przygotowanym grobie zabijano strzałem w tył głowy. Innych ustawia- no nad skrajem wykopu i oddawano salwę z karabinów maszynowych. Aby zaoszczędzić amunicję, rannych dobi- jano uderzeniami kolb karabinowych. Zwłoki zasypywano ziemią. W Lesie Szpęgawskim hitlerowcy likwidowali również osoby chore psychicznie w ramach Akcji T4, pole- gającej na fizycznej eliminacji „życia niewartego życia”. Wśród ofiar znaj- dowali się pacjenci szpitali psychia- trycznych w Kocborowie i Świeciu, personel szpitalny oraz niepełno- sprawne dzieci z ośrodka w Gniewie. Obok nich ginęli tam także kociewscy Żydzi oraz Niemcy, będący przeciwni- kami reżimu nazistowskiego. Sprawcami tych zbrodni byli przede wszystkim członkowie staro- gardzkiego komanda Selbstschutzu. W przeprowadzaniu egzekucji wspie- rał ich ponadto oddział SS-Heimwehr Danzig, funkcjonariusze Gestapo, poli- cji i żandarmerii. Natomiast ekstermi- nacji psychicznie chorych w głównej mierze dokonała specjalna jednostka SS – Wachsturmbann „Eimann”. Ta sama formacja w pierwszych miesią- cach niemieckiej okupacji Pomorza dokonała szeregu zbrodni, m.in. roz- strzeliwując obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku oraz biorąc udział w maso- wych mordach w Lasach Piaśnickich w pobliżu Wejherowa. Egzekucje w Lesie Szpęgawskim przeprowadzano między wrześniem 1939 a styczniem 1940 r. Było to miejsce kaźni ludności z powiatów: starogardzkiego, tczewskiego, gniew- skiego, świeckiego oraz częściowo kościerskiego i bytowskiego. Szacuje się, że mogło tam zginąć od 4 do nawet 7 tysięcy osób. Tym samym, obok Piaśnicy oraz Mniszka pod Świeciem, jest to największy cmentarz ofiar hitlerowskiego ludobójstwa na Pomorzu. W drugiej połowie 1944 r., w związku ze zbliżającą się ofensy- wą wojsk radzieckich, Niemcy przy- stąpili do zacierania śladów zbrodni. Zadanie to powierzono specjalnemu oddziałowi SS-manów. Do pomocy przydzielono im grupę więźniów, którzy odszukiwali i rozkopywali groby. Zwłoki pomordowanych palo- no na stosach i w piecach. Następnie szczątki ofiar ponownie wrzucano do wykopów, obsypywano wapnem i za- krywano ziemią. Aby jeszcze bardziej ukryć miejsce zbrodni, teren ponow- nie obsadzono drzewami. Po zakończeniu wojny w Lesie Szpęgawskim odkryto 32 zbioro- we mogiły. Nie jest wykluczone, że mogą się tutaj znajdować jeszcze inne, wciąż nie odnalezione groby. Do dziś nie udało się bowiem ustalić dokładnej liczby ofiar, brakuje też pełnej informacji o nazwiskach osób pomordowanych. W 1954 r. w lesie wzniesiony został pomnik ku czci ofiar hitleryzmu, natomiast przy szo- sie w kierunku Starogardu Gdańskiego ustawiono pamiątkowy głaz. Z myślą o zbliżającej się 80. rocz- nicy zbrodni w Lesie Szpęgawskim budowany jest nowy pomnik. W miej- scu kaźni mieszkańców Pomorza powstanie symboliczny las pamięci, składający się ze 150 elementów przy- pominających drzewa oraz ścięte pnie. ,,Drzewa” będą wykonane z białego betonu architektonicznego, natomiast „pnie” z czarnego granitu. Na nich, niczym kręgi słojów drzew, wyryte zostaną nazwiska ofiar. Część „pni” pozostanie jednak niezapisana. Będą one symbolem ofiar, których mimo upływu lat nie udało się zidentyfiko- wać. Odsłonięcie pomnika nastąpi pod koniec września 2019 roku. Marcin Szumny Redakcja portalu Pomorskie.eu