Magazyn Gdański Magazyn Gdański 2019-01-03 (290-292) | Seite 18
MAGAZYN GDAŃSKI
Do czego zobowiązuje nas
śmierć Pawła Adamowicza?
Wszystkimi nami wstrząsnęła tragiczna śmierć Prezydenta Gdańska Pawła Ada-
mowicza, który od wielu lat był przyjacielem i sympatykiem Kongresu Obywatel-
skiego. Był on przykładem człowieka i polityka rozwijającego się, potrafił zmienić
swoje podejście, wyciągnąć wnioski z doświadczeń, słuchać rad, przekraczać siebie.
Lubił to swoje dojrzewanie, zakotwiczone jednak w tym samym zestawie wartości,
które pchnęły go do walki o wolność w latach 80. Niejednokrotnie – czy to podczas
Kongresów, czy to na łamach naszych mediów – dzielił się z nami swoją wizją
Gdańska, Polski, naszej demokracji. Zapamiętamy go chociażby z takich słów:
– Nikt z nas nie ma patentu na nieomylność
i dlatego trzeba budować jak najwięcej kanałów
komunikacji z mieszkańcami.(…) Musimy zmieniać
swoją mentalność, zarówno ja jako prezydent, jak
i obywatele, z roszczeniowo‑malkontenckiej na
obywatelską i zaangażowaną.
– Samorząd nie polega na powoływaniu raz
na cztery lata władzy w postaci rady czy też wójta,
burmistrza lub prezydenta. Musi być przestrzeń
publiczna, w której obywatele mogą dyskutować
ze swoimi przedstawicielami o sprawach ważnych
dla miasta. Oczywiście w takiej dyskusji każda ze
stron musi ograniczać swoje preferencje polityczne,
oczekiwania czy wręcz roszczenia. Ma to być wspól‑
ne poszukiwanie dobra publicznego. (…) Dlatego
musimy w naszym kraju i w naszym mieście zmienić
postawy w elitach władzy oraz w obywatelach. Po‑
trzebujemy więcej dialogu, więcej rozmowy, a mniej
monologów, fasadowości i rytuałów.
– Obywatel nie może być wyłącznie konsumen‑
tem, który co cztery lata kupuje partię, program
i prezydenta. Powinien przez cztery lata, a więc
nieustannie, kontrolować, wywierać presję na tych,
których wybrał. Natomiast premier, ministrowie, po‑
słowie, radni, wójtowie, burmistrzowie i prezydenci
powinni kontaktować się z obywatelami nie tylko
przez konferencje prasowe czy występy w telewizji.
Powinni się spotykać, rozmawiać i słuchać. Powinni
poczuć prawdziwego obywatela, nawet jeżeli ten
obywatel jest niezadowolony.
– Model „twardej ręki” jest nie tylko sprzeczny
z naszym narodowym charakterem, ale też w dłuż‑
szym wymiarze nieefektywny. (…) Zmiany cywili‑
zacyjne wymuszają zmianę modelu demokracji.
Prezydent Adamowicz pozostawił po sobie
wspaniały dorobek, o którym nie wolno nam za-
pomnieć. Do czego zobowiązuje nas jego śmierć?
Do odpowiedzialności (troski) za język naszej
komunikacji. Niech będzie szczery, niech wyraża
nasze emocje, wartości, interesy, ale niech w jego
tle będzie zawsze dobro wspólne i szacunek do
drugiego człowieka. Na naszej drodze uczenia się
demokracji musimy zbudować taką kulturę języko‑
wą, która z jednej strony pozwoli jasno artykułować
nasze interesy, odczucia i preferencje – czyli nie
zamknie nam ust przez tzw. poprawność politycz‑
ną, a z drugiej – nie będzie prowadziła do języka
nienawiści, odwetu, dominacji, dyskredytacji i do
odczłowieczenia drugiego.
18
Do twórczego podejścia do demokracji tak, by
była ona prawdziwie obywatelska i partycypacyj‑
na, by zaczynała się od spotkania i rozmowy oraz
dążyła do kompromisu. Paweł Adamowicz wdrażał
taki model demokracji w Gdańsku.
Do otwartości i odpowiedzialności za Europę
i świat, byśmy mogli z niego czerpać materialnie
i duchowo, ale też go współtworzyli, nie tylko
eksploatowali. By mógł on czerpać coś dobrego
także od nas.
Do odpowiedzialności za swój samorozwój,
za swoje dojrzewanie, za nieustawanie w wysiłku
bycia coraz lepszym.
Sposobem na to jest chrześcijański ideał wi‑
dzenia w każdym innym człowieka, a jednocześnie
patrzenie z empatią na CAŁOŚĆ, na wszystkich
Polaków, a właściwie szerzej – wszystkich ludzi.
Z wyrazami solidarności w bólu i zadumie oraz
nadzieją, że tragiczna śmierć Pawła Adamowicza
wzmocni nas jako społeczeństwo
dr Jan Szomburg
Prezes Zarządu Instytutu Badań
nad Gospodarką Rynkową
Inicjator Kongresu Obywatelskiego