Marzena D?browa Szatko SMUGA CIENIA cienie coraz cie?sze prawie przezroczyste spadaj? kwiaty oleandrów od dni niepostrze?enie odrywaj? si? drzazgi minut spad?a po?owa ksi??yca d?wi?cznie rozpuszcza si? w z?otym winie do dna cienie coraz cie?sze prawie przezroczyste cie? krzes?a to tylko cztery nierówne kreski z góry na dó? pi?ta na krzy? cztery drzazgi nico?ci oderwane od przedmiotu cie? kobiety z resztk? ?wiat?a w kieliszku osuwa si? po ?cianie
23