FELIETON
Doctor Who
poznajcie szaleńca w niebieskiej budce*
Mytherios, Lady Skaro, Souffle Agent
Doktor Who to serial idealny dla każdego absurdoholika. W końcu cóż to za wspaniały
absurd: jest na ekra ach już 50 lat, a my wciąż nie wiemy, jak ma na imię jego tytułowy
n
bohater. I co najdziwniejsze, doskonale zdajemy sobie sprawę, że jego imię nie jest tak
naprawdę istotne. Nie dla nas, widzów.
Do tego ta budka! Większa w środku? Potrafi przemieszczać się w czasie i przestrze
ni? Z logicznego punktu widze ia: coś tu nie gra. Czyli z absur a nego: wszystko jest
n
d l
w jak najle szym porządku.
p
A jako że nazwa naszego pisma wywodzi się właśnie z Doctora Who (dokładniej
z pewnej anegdoty związanej z wprowa zeniem fezu w życie Doktora), postanowiliśmy
d
podzielić się z wami opowieścią o Władcy Czasu, noszącym fezy, z których jeden (fez)
zginął śmiercią okrutną rozstrzelany przez żonę Dokto a. Poniżej znajdziecie „kilka”
r
słów o tej brytyjsko absurdalnej cudowności trwającej już 51 rok.
Doctor Who to fenomen, który trwa
już pięćdziesiąt lat. Ilu z Was potrafi
przytoczyć tytuły seriali, które są na
ante ie od połowy wieku? Zapewne
n
niewielu, a jeśli już przychodzi wam na
myśl jakiś, to tytułem tym będzie naj
prawdopodobniej właśnie Doctor Who.
50
Ale kim jest jego tytułowy bohater i o co
w tym tak naprawdę chodzi?
So… all of time and
space, everything that
ever happened or ever
will – where do you want
to start?