POEZJA
Manifest
Buliwyf, Silwerkonika
Kroczymy drogą Przybyszewskiego,
Matisse’a....
Pollocka...
Kuby Rozpruwacza...
tworząc nowy nurt, nową ideę.
Sztuka dla sztuki – głoszono,
malarstwo gestu – mówiono,
my zaś mówimy: Śmierć dla sztuki!
Widzimy ulice pełne czerwonych plam,
potencjalnych chodzących dzieł,
nieświadomych ich losu,
gwałtownie tworzymy,
tryskamy jasną świeżą barwą,
gęstą, lepką karminową,
krzepnącą brunatną,
czarną w księżycowej poświacie,
Odrzucamy nauki mistrzów,
zadajemy gwałt sztuce,
ranimy płótno przypadkowością,
wypadkową cięć i machnięć,
ruchem martwej dłoni,
gestem kikuta buchającego barwą,
podpisany ostatnim tchnieniem,
pocałunkiem śmierci.
Tworzymy w morderczym szale,
zmieniając to, co już martwe,
w żywą sztukę,
46