Katalogi wystaw Malarstwo polskie XIX i XX w. | Page 71

W konfrontacji z najbardziej znanym dorobkiem Wojciecha Weissa, jednego z najważniejszych rodzimych artystów XX wieku, dzieło Pejzaż z praniem zaskakuje. Maniera kładzenia farby na desce zdaje się wywodzić z postimpresjonizmu. Szybkimi pociągnięciami pędzla kładzione są czyste barwy, artysta z rozmysłem zaznacza fakturę pędzla, kształtuje impasty. Kolor jest wręcz mięsisty, wibrujący, silnie oddziałuje na wzrok widza.
Tytułowe pranie staje się jedynie pretekstem do ukazania możliwości światła w naturze, zamieniającego pozornie jednolite faktury w feerie barw.
Analizując ten niewielkich rozmiarów obraz ujawnia się nam nieoczekiwany związek z dziełami artystów późniejszego pokolenia, kolorystów i kapistów – pilnych uczniów Weissa z krakowskiej Akademii. Pełen ekspresji i koloru Pejzaż z praniem bliski jest do etapu działalności artysty zwanego okresem białym( 1905-1912). W czasie tym Weiss był wciąż młodym twórcą, lecz już pełnym doświadczeń z okresu ekspresjonistycznego i symbolicznego( m. in. znanego z dzieł jak Maki czy Autoportret z maskami). Jak pisał Łukasz Kossowski, na podstawie tych jeszcze niepewnych gier z barwą, można odkryć to, co stało się później konstytutywne dla dojrzałego malarstwa artysty( a widoczne jest również w Pejzażu): „ można zrozumieć kolor w jego obrazach – pozostając w zasadzie lokalny- nabiera też cech koloru sugestywnego, znaczącego emocjonalnie, że plama barwna związana jest luźno z linią, a linia zyskuje znaczenie ekspresyjne i rytmizujące, że dla artysty rysowanie i malowanie oznacza ten sam proces twórczy”.
Po fascynacjach ekspresjonizmem, dekadentyzmem styl Weissa stał się bardziej optymistyczny, apologetyczny wobec świata. Dla artysty jako malarza i jako nauczyciela niezwykle ważnym było skrupulatne szkicowanie pejzaży, które wykształcać miało w twórcy szczególną wrażliwość. Twórca sam poszukiwał oraz namawiał uczniów na podejmowanie tematów odnajdywanych w otaczającej naturze, ludziach i zjawiskach.
W 1950 roku, tuż przed swoją śmiercią niejako podsumował swoją filozofię tworzenia: „[…] Malując staram się obraz skomponować muzycznie. Sama natura może być nawet nieciekawa, sam kolor także nie jest wszystkim- dopiero razem stwarzają harmonię. Ja to nazywam reżyserią malarską, Tak jak dekoracje teatralne są nieodłączną częścią sztuki, tak i elementy malarskie muszą w obrazie stopić się w harmoniczną całość, grać”.
71