Obraz przedstawia wąską uliczkę z dominującą bryłą kościo ła po prawej stronie i fasadami kamienic po lewej. W głę bi widoczne są dalsze zabudowania oraz sylwetka ludzka, prawdopodobnie zakonnicy w ciemnym habicie i białym welonie. Kościół kamienny, zbudowany jest na planie cen tralnym, prawdopodobnie ośmiokąta, z wieżą. Po bokach znajdują się filary oporowe. Front absydy dekoruje wąskie, podłużne okno zamknięte półkoliście. U dołu, w przyziemiu, na osi znajdują się uchylone drzwi prowadzące do wnętrza. Bryła kościoła łączy ze sobą elementy późnego stylu romań skiego z wczesnymi zalążkami gotyku. To gotyk surowy, w typie pierwszej przebudowy Saint Denis za czasów opata Surgera. Styl ten jest cechą charakterystyczną starych, nie wielkich bretońskich miasteczek.
Bretania urzekła ściągających do Paryża od końca XIX w. z różnych stron świata artystów, również polskich malarzy, szukających inspiracji w malowniczych zakątkach Francji. Kraina położona na półwyspie północno-zachodnim, na wybrzeżach Oceanu Atlantyckiego i cieśniny La Manche zachwyciła atmosferą podparyskiej wsi ze śródziemnomor skim klimatem zatopionego w słońcu Południa.
Z Bretanią wiążą się losy Szkoły Pont-Aven, grupy malarzy – symbolistów, skupionych wokół Gauguina, który w latach 80. XIX w. opracował koncepcję syntetyzmu i cloisonizmu. Znalazła ona wymierny oddźwięk w twórczości wielu pol skich artystów, w tym środowiska École de Paris, którzy urodę francuskiego krajobrazu pokazywali przez pryzmat malarskich indywidualności.
Pejzaże Muter są szczelnie wypełnione formą, ale ani ze stra chu przed pustką, ani tym bardziej z potrzeby dekoracyjności. Odbiorca odnosi dominujące wrażenie jednoczesności dzia łania wszystkich elementów obrazu, ale to nie kubistyczność form determinuje ich charakter. Wszystko dane jest w jednej chwili. Dane mocno, zdecydowanie, kategorycznie, jak by natura i natura malarza walczyły o palmę pierwszeństwa.
Ciekawe są ujęcia perspektywiczne. Całość kompozycji jest często nieco rozedrgana poprzez brak wyraźnej konstruk cji architektury, budowanej samą plamą, nakładaną impa stami i rozbielaną. Uchwycona jest żywiołowość i dynamika, a nawet pewien rodzaj egzotyki.
25