Kajecik Nr 2/2019 (41) | Page 18

Alicant e należąc ej do Wspóln oty Walenc kiej. Ale nieco mniej geogra ficznie, jest to po prostu kolejne piękne , hiszpań skie miasto , które zobacz yłam. Na wyciec zce zaplano wane mieliśm y lekcje języka hiszpań skiego, a jakże , z prawd ziwymi Hiszpan ami. Jest to niesam owita okazja, by języka nauczy ć się, nie na powiela nych przykła dach i ćwicze niach z podrę cznika, ale w praw dziwym życiu. Mieszka - liśmy u rodzi n, które raczej mówiły tylko i wyłąc z- nie po hiszpań sku. Obcy język 24h? Dla niektó- rych pewnie koszma r, ale dla mnie marzen ie, które znowu spełnił am. W nauc e języka w Hiszp anii lubię przede wszystk im to, że napraw dę rozmaw iam. Na tematy, jakie chcę i na jakie muszę, ale pomim o błędów, które jesz- cze popełn iam, nigdy nie spotka łam się z kryty ką ze strony rodowi tych mieszk ańców tego kraju. Hisz- panie docenią i pomo gą każdem u, kto choć trochę stara się mówić w ich języku. al ic an te AGATA KONCA , KLASA III B GIMNA ZJUM ZACZ NIJM Y OD TEGO , ŻE BARD ZO LUBI Ę JĘZY K HISZ PAŃS KI. JEST DŹW IĘCZ NY I WD ZIĘC ZNY. UCZĘ SIĘ GO OD TRZE CH LAT I OD TEJ PORY JEST MOIM ULUB IONY M JĘZY KIEM (PRZ EMIL CZM Y TO, ŻE OPRÓ CZ HISZ PAŃS KIEG O, UCZY ŁAM SIĘ TYLKO ANGI ELSK IEGO ). W ciągu trzech lat odwied ziłam Hiszpan ię trzykro tnie. Za każdym razem ucząc się czegoś nowego ...nie tylko języka. W tym roku udałam się na wyciec zkę szkolną do Alicant e - uroczeg o nadmo rskiego miasta. Jest to stolica prowin cji Kiedy zastana wiam się, co w tej wyciec zce podo- bało mi się najbard ziej, to nie wiem, od czego zacząć. Na pewno w pami ęci zapadł mi dzień na rynku. Gatunk i warzyw i ryb, których nawet nie zliczę. Kolorow e cukiern ie i pachn ące stoiska z owoc ami, o który ch jak dotąd czytała m jedy- nie w książ kach. Na rynku musieli śmy wykona ć kilka zadań w rama ch szkoły, do której uczęszc za- liśmy. Mogliśm y pytać się sprzeda wców o ich pro- dukty. Od najdroż szych do najtańs zych, ale zawsze świeżyc h. Było to napraw dę ciekaw e doświa dcze- nie. Plaża, sklepy, kawiarn ie i wiele innych rzeczy, napraw dę mieliśm y wrażen ie, że to już nasze waka- cje. Pogoda rozpies zczała nas przez wszystk ie dni, słońce towarz yszyło nam na każdym kroku, dlatego do dzisiaj czuję i pamię tam momen t, kiedy przyle- cieliśm y do Polski. Wysied liśmy z samo lotu i powi- tała nas ulewa oraz chyba 10 stopni na termom e- trze. Szok, nie tylko termicz ny, gwaran towany. I to chyba moje jedyne złe wspom nienie, ale na szczęśc ie już z Polsk i. Hiszpan ia ponow nie mnie nie zawiod ła. Oby nie ostatni raz. Pojech aliśmy tam w rama ch zadania ze Szkolne j Ligi Wolont a- riackie j, które polega ło na sfoto- grafow aniu 10 różnych gatunk ów ptaków. Wybral iśmy Park Wilsona , poniew aż wokół naszej szkoły jest niewiel e ptaków oprócz wróbli i kawek . Uzbroje ni w dwie lornetk i i apara t fotogra ficzny wyrusz yliśmy tramwa jem do parku. Mimo dosyć pochm urnej pogody i zimne go wiatru, udało nam się znaleźć całkiem dużo ptaków, a zdjęc ia wyszły nawet nieźle. Spo- tkaliśm y między innymi sroki, gołębie , mewy, kosy, kawki, sikorki i wróbl e. w po sz uk iw an iu pt ak ów ANNA SOSNO WSKA, KLASA VIII 7 MAR CA SZKO LNE KOŁO PRZY ROD NICZ E POD OPIE KĄ PANI MON IKI ZARĘ BSKI EJ WYB RAŁO SIĘ DO PARK U WILS ONA . 18   K A J E C I K  Wszyst kim bardzo podoba ł się ten miły spacer w parku , był on zdecyd owanie świetną odskoc znią od siedzen ia w klasi e. Gorąco zachęc am wszystk ich do dołącze nia do naszeg o Koła Przyrod niczego !