film
The Holiday
Wspania?a gra aktorów
wcielaj?cych si? w role
g?ównych bohaterów
sprawia, ?e losy tych
fikcyjnych postaci
nabieraj? sensu
Drugim przyjemnym obrazem, jaki polecam na
zbli?aj?ce si? ?wi?ta jest komedia romantyczna
Holiday (2006), wyre?yserowana przez
Nancy Meyers na podstawie jej scenariusza.
Najwa?niejszym w?tkiem tego obrazu s?
losy dwóch kobiet – angielskiej dziennikarki
Iris ( Kate Winslet), która cierpi z powodu
nieodwzajemnionego uczucia do swojego
eks-partnera, któremu z ?atwo?ci? przychodzi
manipulowanie jej uczuciami, oraz bogatej,
spe?nionej zawodowo Amerykanki Amandy,
która na krótko przed ?wi?tami Bo?ego
Narodzenia rozstaje si? ze swoim m??czyzn?.
Obydwie kobiety, mimo i? pochodz? z
innych ?rodowisk i inaczej radz? sobie z brakiem
mi?o?ci, odczuwaj? t? sam? samotno?? i ch??
ucieczki od ?wiat. Znajduj? portal internetowy,
proponuj?cy mo?liwo?? sp?dzania urlopu
polegaj?c? na zamianie domów i w ten sposób
rozpoczynaj? swoje wakacje. Odpoczynek ten,
w moim odczuciu nie tylko zapewnia g?ównym
bohaterkom przyjemne chwil?, zwi?zane ze
zmian? ?rodowiska, lecz przede wszystkim
97
pozwala im na zrozumienie samych siebie, na
zmian? porz?dku warto?ci w ich ?yciu, co widz
tego obrazu mo?e obserwowa? z ka?d? dalsz?
scen?.
Dodatkowo, poza tym aspektem, pojawia
si? w?tek mi?osny – obydwie kobiety poznaj?
m??czyzn – którzy ostatecznie staj? si? ich
partnerami ?yciowymi. Iris – wspó?pracownika
Amandy – Milesa (Jack Black) a Amanda –
brata Iris – Grahama (Jude Law). Losy tej
czwórki, na pocz?tku proste – rozpoczynaj?ce
od zwyk?ego spotkania zaczynaj? si? coraz
bardziej splata? . Amanda, nie rozumiej?c
pocz?tkowo w pe?ni swego uczucia, zakochana
powoli w Grahamie, analogicznie Miles, po
zerwaniu ze zdradzaj?c? go dziewczyn?
zaczyna czu? z wzajemno?ci? co? wi?cej do
Iris.
Szczerze mówi?c, gdyby nie dodatkowe
zwroty akcji – m.in. przyja?? Iris ze starszym
Panem – Arthurem Abbotem (Eli Wallach) –
kiedy? znanym scenarzyst?, któremu pomaga w
?yciu, gdyby nie, to, ?e Amanda poznaje dzieci
Grahama, który okazuje si? by? wspania?ym
ojcem, sama fabu?a mog?aby by? nudna. Ale
widz jest oczarowany cudownym ciep?em
tego filmu, magi? czasu Bo?ego Narodzenia,
który nie jest tu przesadnie wykorzystanym
elementem, lecz t?em dla rozgrywaj?cej si?
akcji. Wspania?a gra aktorów którzy wcielili si?
w role g?ównych bohaterów sprawia, ?e losy
tych fikcyjnych postaci nabieraj? sensu, a
pomy?ki, przypadkowo?? zdarze?, korowód
wzajemnych powi?za? zaczyna d??y? do
wspólnego mianownika….jakim jest oczywi?cie
happy end w finalnej scenie podczas Sylwestra,
zwiastuj?cego pocz?tek nowego okresu w ich
?yciu - ?yciu ze ?wiadomo?ci? odwzajemnionej,
prawdziwej mi?o?ci.