Invited Magazine Issue 4 | Page 82

IM: Z obserwacji zauwa?y?am, i? wiele osób, które na swój sposób tworz? poszczególne dziedziny sztuki, od najm?odszych lat mia?y problemy, jak Ty wspominasz swoje dzieci?stwo, przede wszystkim swój dom i wszystko to, co si? wokó? Ciebie dzia?o? Marcin Pawbeats: W?a?nie u mnie w domu by?o zawsze dobrze. Ale ja, emocjonalny masochista, zawsze umiem znale?? dziur? w ca?ym. Jako dziecko nie mia?em problemów z rodzicami czy szeroko rozumianym poj?ciem domu, to ja najcz??ciej bywa?em tym problemem. Troch? si? ze mn? rodzice nam?czyli, momentami brakowa?o nawet miejsca w dzienniczku na uwagi (?miech) IM: Aby tworzy? doprowadzasz swoj? emocjonalno?? do rozpaczy? Marcin Pawbeats: Nie, nic z tych rzeczychyba- rozwin? troch?, pozwól: otó? jestem wra?liwy i ?atwo ulegam emocjom ale nie wywo?uj? w sobie ?adnych skrajnych nastrojów, celem tworzenia muzyki, to ju? chyba za wysoki level jak dla mnie. Emocjonalny masochista, (?miech), no przyk?ad z ?ycia: je?li jestem maksymalnie przybity, bo co? mi si? nie uda?o, albo co? si? sta?o, to zamiast i?? na imprez? albo rozlu?ni? si? w oboj?tnie jaki sposób, wol? samotnie siedzie? w swoim pokoju, w piwnicy i s?ucha? “Any other name” Newmana. To chyba w?a?nie taki rodzaj masochizmu przemawia przeze mnie. IM: Skoro ju? mowa o innych muzykach, powiedz kto jest najbli?szy Twojemu sercu, czy chcia?by? któremu? z nich dorówna?? Marcin Pawbeats: Zupe?nie nie patrz? na to w kategoriach dorównywania, innych muzyków traktuj? kompletnie z perspektywy s?uchacza. Jaram si? maksymalnie twórczo?ci? Michaela Nymana i Thomasa Newmana. Od ma?ego uwielbiam muzyk? filmow? i chyba z tego nie uda mi si? nigdy wyrosn??.  IM: S?uchaj?c Twojej muzyki mo?na wyczu? wielkie emocje, mi?o?? i pasj? do tego co robisz, czasami bierze mnie podziw, ?e tworzy t? muzyk? m??czyzna tudzie? samiec, co Ci? inspiruje? Marcin Pawbeats: Naprawd? trudno o tym mówi?, ?eby nie brzmia?o jak frazes- nie mam poj?cia- to chyba w?a?nie sk?onno?? do popadania w takie nastroje. ka?dy muzyk inspiruje si? tym, co go kiedy? spotka?o albo wci?? otacza, podobnie jest i ze mn? inspiracj? dla mnie jest wszystko to co dzieje si? dooko?a, najprostsze rzeczy s? zawsze najwa?niejsze. Spotka? mnie dzisiaj ?nieg, przeje?d?aj?ce samochody i szczekaj?ce psy. Trzeba to tylko jako? w g?owie pozamyka? w odpowiednich szufladach. Nie mam odmiennego ?ycia od innych, mog? mie? jedynie wra?liwo?? czy sk?onno?? do wylewania emocji w muzyczny sposób. Mam na my?li to, ?e te? studiuj?, chodz? na imprezy, spotykam si? ze znajomymi, a czasami kompozytorów, zw?aszcza takiej muzyki, postrzega si? jako odludków. Nawet teraz my?l?, ale naprawd?, inspiracja to chyba dla mnie jaka? enigma, nie wiem, tak do ko?ca sk?d to bior?.