IM: Z obserwacji zauwa?y?am, i? wiele osób,
które na swój sposób tworz? poszczególne
dziedziny sztuki, od najm?odszych lat
mia?y problemy, jak Ty wspominasz swoje
dzieci?stwo, przede wszystkim swój dom i
wszystko to, co si? wokó? Ciebie dzia?o?
Marcin Pawbeats: W?a?nie u mnie w domu
by?o zawsze dobrze. Ale ja, emocjonalny
masochista, zawsze umiem znale?? dziur? w
ca?ym. Jako dziecko nie mia?em problemów
z rodzicami czy szeroko rozumianym
poj?ciem domu, to ja najcz??ciej bywa?em
tym problemem. Troch? si? ze mn? rodzice
nam?czyli, momentami brakowa?o nawet
miejsca w dzienniczku na uwagi (?miech)
IM: Aby tworzy? doprowadzasz swoj?
emocjonalno?? do rozpaczy?
Marcin Pawbeats: Nie, nic z tych rzeczychyba- rozwin? troch?, pozwól: otó? jestem
wra?liwy i ?atwo ulegam emocjom ale
nie wywo?uj? w sobie ?adnych skrajnych
nastrojów, celem tworzenia muzyki, to
ju? chyba za wysoki level jak dla mnie.
Emocjonalny masochista, (?miech), no
przyk?ad z ?ycia: je?li jestem maksymalnie
przybity, bo co? mi si? nie uda?o, albo co? si?
sta?o, to zamiast i?? na imprez? albo rozlu?ni?
si? w oboj?tnie jaki sposób, wol? samotnie
siedzie? w swoim pokoju, w piwnicy i s?ucha?
“Any other name” Newmana. To chyba w?a?nie
taki rodzaj masochizmu przemawia przeze
mnie.
IM: Skoro ju? mowa o innych muzykach,
powiedz kto jest najbli?szy Twojemu sercu, czy
chcia?by? któremu? z nich dorówna??
Marcin Pawbeats: Zupe?nie nie patrz? na to w
kategoriach dorównywania, innych muzyków
traktuj? kompletnie z perspektywy s?uchacza.
Jaram si? maksymalnie twórczo?ci? Michaela
Nymana i Thomasa Newmana. Od ma?ego
uwielbiam muzyk? filmow? i chyba z tego nie
uda mi si? nigdy wyrosn??.
IM: S?uchaj?c Twojej muzyki mo?na wyczu?
wielkie emocje, mi?o?? i pasj? do tego co
robisz, czasami bierze mnie podziw, ?e tworzy
t? muzyk? m??czyzna tudzie? samiec, co Ci?
inspiruje?
Marcin Pawbeats: Naprawd? trudno o tym
mówi?, ?eby nie brzmia?o jak frazes- nie
mam poj?cia- to chyba w?a?nie sk?onno??
do popadania w takie nastroje. ka?dy muzyk
inspiruje si? tym, co go kiedy? spotka?o
albo wci?? otacza, podobnie jest i ze mn?
inspiracj? dla mnie jest wszystko to co dzieje
si? dooko?a, najprostsze rzeczy s? zawsze
najwa?niejsze. Spotka? mnie dzisiaj ?nieg,
przeje?d?aj?ce samochody i szczekaj?ce psy.
Trzeba to tylko jako? w g?owie pozamyka?
w odpowiednich szufladach. Nie mam
odmiennego ?ycia od innych, mog? mie?
jedynie wra?liwo?? czy sk?onno?? do
wylewania emocji w muzyczny sposób. Mam
na my?li to, ?e te? studiuj?, chodz? na imprezy,
spotykam si? ze znajomymi, a czasami
kompozytorów, zw?aszcza takiej muzyki,
postrzega si? jako odludków. Nawet teraz
my?l?, ale naprawd?, inspiracja to chyba dla
mnie jaka? enigma, nie wiem, tak do ko?ca
sk?d to bior?.