to, co jest najwa?niejsze – ?ycia
w?ród w?asnej rodziny. Do tak my?l?cych i
post?puj?cych ludzi kieruj? takie pytanie: czy
nie czuj? si? oni samotni?
Mo?e w?a?nie odpowiedzi? na nie jest to, ?e
oboj?tne, czy praktykuje si? religi? katolick? czy
nie, powinno si? jednak by? przy ?wi?tecznym
stole, a nie ucieka? do ogl?dania telewizji czy
cieszenia si? styczniowe wyprzeda?e. My?l?
bowiem, ?e nasze pokolenie jest w pewien
sposób zepsute wolno?ci? wyboru warto?ci,
jednocze?nie b?d?c bezbronne wobec kultury
konsumpcji - cz?sto zapomina o tym, co tak
naprawd? jest najwa?niejsze. Zapomina tak?e
o tych – o których wygodniej jest nie mówi?,
a którzy na pewno w tym okresie najbardziej
czuj? si? osamotnieni.
Mo?liwe, ?e powinnam ten felieton
napisa? w tonie du?o weselszym –
przypominaj?c Wam o tym, jak to wspaniale
jest w czasie ?wi?t Bo?ego Narodzenia. Jak to
warto czeka? na zapach ?ywej choinki. Jaka
to wspania?a chwila, kiedy w oczekiwaniu
na go?ci wiesza si? ozdoby choinkowe
zarazem gor?czkowo przygotowuj?c ostatnie
potrawy. Zdecydowa?am si? jednak napisa?
nieco inaczej - zwracaj?c Wasz? uwag?
na to, co nie jest wcale dane ka?demu - na
mo?liwo?? prze?ywania tych ?wi?t z Rodzin?.
107
Mo?liwo??, której zdecydowanie nie powinno
si? odrzuca?. Warto mo?e przypomnie? sobie
te momenty najszcz??liwsze z dzieci?stwa i
my?le? o Bo?ym Narodzeniu jak o chwili, w
której naprawd? mog? si? spe?ni? marzenia.
Jako o czasie poszukiwa? ?wi?tego Miko?aja,
robienia samemu ozdób czy przygotowywaniu
samodzielnie zrobionych prezentów, które nie
musz? by? drogie – ale musz? by? z serca.
?wiat Bo?ego Narodzenia, które jest czasem
zrozumienia, rado?ci i spe?nienia a nie pracy,
czy samotno?ci. I tego Wam ?ycz?.