Invited Magazine Issue 3 | Page 78

Piszesz bardzo ró?n? muzyk?. Czy to oznacza ?e nie masz w?asnego stylu? YM: Uch, to chyba pytanie do jakiego? krytyka muzycznego a nie do mnie. Wiesz, dla mnie muzyka to nie jazz czy blues albo hard core. Uwielbiam pisa? na pianino czy na kwartet smyczkowy. Albo na dwa kwartety i dwa pianina. Ale lubi? te? ci??kie psychodeliczne brzmienie gitarowe z lat 70‘tych. Cz?sto spotykam si? z niezadowoleniem wynikaj?cym z tego, ?e robi? tak ró?ne rzeczy. Ale staram si? wszystkim wyt?umaczy? to na prostym przyk?adzie. Gatunek muzyczny jest jednym z elementów kompozycji. S? emocje, które inaczej wyra?a si? w muzyce klasycznej a inaczej w muzyce rockowej. Ja nie mówi?, ?e ci??k? gitar? co? da si? powiedzie? lepiej ni? orkiestr? symfoniczn? – oba te „narz?dzia” s? tak samo dobre. I w?a?nie s?owo „narz?dzie” jest tu kluczem. Je?li chcesz mie? szafk?, to czy oczekujesz od stolarza, ?e b?dzie u?ywa? jednego narz?dzia? Ja dostaje temat – na przyk?ad film – i my?l? jakim narz?dziem b?dzie najlepiej opowiedzie? t? histori?. Czasem to jest rock czasem jazz. Nie mam pragnienia by? jazzmanem, ja chc? robi? muzyk?.