Piszesz bardzo ró?n? muzyk?. Czy to
oznacza ?e nie masz w?asnego stylu?
YM: Uch, to chyba pytanie do jakiego? krytyka
muzycznego a nie do mnie. Wiesz, dla mnie
muzyka to nie jazz czy blues albo hard core.
Uwielbiam pisa? na pianino czy na kwartet
smyczkowy. Albo na dwa kwartety i dwa pianina.
Ale lubi? te? ci??kie psychodeliczne brzmienie
gitarowe z lat 70‘tych. Cz?sto spotykam si? z
niezadowoleniem wynikaj?cym z tego, ?e robi?
tak ró?ne rzeczy. Ale staram si? wszystkim
wyt?umaczy? to na prostym przyk?adzie.
Gatunek muzyczny jest jednym z elementów
kompozycji. S? emocje, które inaczej wyra?a
si? w muzyce klasycznej a inaczej w muzyce
rockowej. Ja nie mówi?, ?e ci??k? gitar? co? da
si? powiedzie? lepiej ni? orkiestr? symfoniczn? –
oba te „narz?dzia” s? tak samo dobre. I w?a?nie
s?owo „narz?dzie” jest tu kluczem. Je?li chcesz mie?
szafk?, to czy oczekujesz od stolarza, ?e b?dzie
u?ywa? jednego narz?dzia? Ja dostaje temat – na
przyk?ad film – i my?l? jakim narz?dziem b?dzie
najlepiej opowiedzie? t? histori?. Czasem to
jest rock czasem jazz. Nie mam pragnienia by?
jazzmanem, ja chc? robi? muzyk?.