redakcja @ glospowiatusredzkiego. pl wydarzenia 3
redakcja @ glospowiatusredzkiego. pl wydarzenia 3
NA PRAWO PATRZ! Janusz Korwin – Mikke
Ach, te piękne czasy „ komuny”… Pisałem wtedy tuziny artykułów za- wierających najprostsze, najoczywistsze prawdy. Artykuły te były odrzucane, jakbym orzeszki gryzł i skorupki wypluwał. Nawet nie przez Cenzurę, nie. Odrzucane były przez redakcje, które panicznie bały się, że przylgnie do nich opinia „ nieprawomyślnych”. Bo jak gazeta miała duży procent artykułów odrzuconych – to znaczy, że redaktor naczelny jest sam niezbyt prawo- … to znaczy: lewomyślny. Czyli: to zły pracownik frontu ideologicznego – i trzeba go wymienić na bardziej lewo-myślnego.
Pewnego roku – a pisałem po kilka tekstów dziennie – wydrukowano mi zaledwie 1( jeden) artykuł. No, nic: dzięki temu nauczyłem się pisać. Szkoda, że nie próbowałem zostać speakerem w radio: nauczyłbym się wyraźnie mówić … Niestety: za „ komuny” takich jak Michnik czy ja na speakerów nie brano … Taki zamordyzm wtedy panował! A teraz wszystko się zmieniło. Teraz wysyłam do redakcyj tuziny artykułów zawierających najprostsze, najoczywistsze prawdy. Artykuły te są nawet drukowane … … i co? I nic! W dalszym ciągu w prasie dominują poglądy dokładnie odwrotne od tych najprostszych i tych oczywistych. Mówiąc krótko: króluje kompletna bzdura! Zastanawiam się tylko: po co była ta cenzura?? Tylu ludzi ślęczało nad artykułami – bo bali się, że ludzie zrozumieją te najprostsze i najoczywistsze prawdy. No, i okazało się, że ludzie chronią się przed prawdą sami. Żadna cenzura nie jest do tego potrzebna.
Deja vu …
REKLAMA drogeria w Galerii Kilińskiego
Promocje na kosmetyki znanych �irm Przyjdź i wybierz coś dla siebie
Po prostu myślenie socjalistyczne w d *** kracji wygrywa. Wygrywa – bo większość jest głupia. I nic się do zakutych łbów przedostać nie może. A jakie to prawdy usiłowałem wtedy – i usiłuję dziś – przeforsować. Ano taką na przykład, że celem przedsiębiorstwa jest maksymalizacja zysku. Wtedy byłem bity za to, bo głosiłem poglądy anty-socjalistyczne. No, to teraz je głoszę swobodnie. I w oczach( tfu!) większości jestem nieczułym na niedolę ludzką człowiekiem o kamiennym sercu. Bo przecież przedsiębiorstwo nie powinno brać pod uwagę wyłącznie zysku – lecz setki innych czynników: ochronę środowiska, stosunki międzyludzkie itp. itd. A ja dalej swoje. Przedsiębiorstwo bowiem powinno działać tylko dla zysku z jednego podstawowego powodu: jest przedsiębiorstwem. Jego właściciel powinien maksymalizować zysk – bo wtedy najlepiej zaspokaja potrzeby klientów. A gdy już te potrzeby zaspokoi i zgarnie mamonę – to już może ją wydawać na fundowanie stypendiów dla zdolnych dzieci, na ochronę czapli siwej, na za- fundowanie Polakowi lotu na Marsa … Ale to ze swoich zarobionych pieniędzy!! Od dawania pieniędzy na zdolne dzieci są fundacje. Po to są. Przedsiębiorstwo fundujące cokolwiek powinno zostać przez wszystkie fundacje pozwane do sądu – bo po prostu odbiera im chleb!! Twierdzenie, że przedsiębiorstwo powinno pracować tylko i wyłącznie dla zysku – to po prostu inna forma twierdzenia, że przedsiębiorstwo po- winno być przedsiębiorstwem!! A jeśli ktoś uważa, że przedsiębiorstwo powinno np. dbać o środowis ko – to powinien tylko nałożyć na nie kary wtedy, gdy ono środowisko niszczy – i dawać nagrody, gdy je ratuje. I wtedy wszystko będzie w najlepszym porządku: przedsiębiorstwo unikając takich kar będzie maksymalizować swój zysk! Ale od tego, by myśleć o środowisku jest facet w Ministerstwie Ochrony Środowiska – a nie szewc. Szewc ma myśleć tylko i wyłącznie o produkcji najlepszych i najtańszych butów!! Myślenie, że szewc powinien jeszcze oprócz tego zastanawiać się, czy wyrzucenie kawałka skóry to niszczenie środowiska – czy może przeciwnie, żywienie bardzo ważnych dla środowiska żyjątek jadających taką właśnie skórę – to myślenie totalniackie. Myślenie, że każdy powinien robić wszystko. Potem się dziwimy, że w Polsce każdy zna się na medycynie i wielu innych rzeczach … A – i na teologii, na pierwszym miejscu. Bo przecież wiadomo, że na „ wszystkim” – to znam się tylko ja …
• Janusz Korwin – Mikke http:// korwin – mikke. pl
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
To nie jest choroba starszego wieku
Rozmowa o faktach i mitach dotyczących paradontozy, z właścicielką centrum stomatologii Orident – organizatora akcji Paradontoza Stop – Agnieszką Szygendą.
Czy ryzyko zachorowania na paradontozę jest uwarunkowane genetycznie? Tak, genetyczna podatność na choroby przyzębia została potwierdzona badaniami. Samo występowanie choroby w rodzinie nie oznacza jednak, że na pewno zachorujemy. Powinno być jednak sygnałem, że bardziej powinniśmy dbać o higienę jamy ustnej. Nauczyć się prawidłowo myć zęby, przynajmniej co 6 miesięcy odwiedzać gabinet higienizacyjny, stosować płyny do płukania jamy ustnej, które posiadają udowodnioną w badaniach skuteczność zwalczania bakterii i oczywiście co jakiś czas badać się w kierunku paradontozy. Mieć świadomość, że chorobę wyleczyć można tylko we wczesnym stadium.
Zatem twierdzenie, że paradontoza jest nieuleczalna to fakt? W zasadzie tak. Jest to choroba przewlekła, a więc do końca życia. We wczesnej fazie paradontozy( zapaleniu dziąseł spowodowanym płytką nazębną) chorobę możemy odwrócić. Jednak jeśli choroba rozwinie się do III stadium, ciężkiego zapalenia tkanek przyzębia, jest już nieuleczalna. Plakaty akcji Paradontoza Stop pokazują 30-latków. Mówi się jednak, że to raczej dolegliwość osób starszych. I to jest największy mit dotyczący tej choroby, którego efektem jest to, że w Polsce pacjenci trafiają do lekarza wtedy, kiedy choroba osiągnęła rozwiniętą, a więc nieuleczalną fazę.
Właśnie po to – by obalić ten mit – powstała akcja Parodontoza Stop. Początkowe objawy, jak krwawienie z dziąseł, miejscowe stany zapalne, kamień nazębny pojawiają się około 30 roku życia, niestety zwykle są bagatelizowane. Po 10-15 latach( a zazwyczaj tyle czasu mija, zanim choroba zacznie dawać wyraźne, utrudniające normalne życie objawy) pacjenci trafiają do lekarza. Nietrudno obliczyć, że mają już wówczas koło 50 lat. Jeśli zrozumiemy, że paradontozę można wyleczyć tylko w początkowym stadium, być może uda nam się odwrócić statystyki. A one mówią, że paradontoza jest drugą, po próchnicy, przyczyną utraty zębów w Polsce.
Ktoś może powiedzieć, że trochę demonizujemy, w końcu to tylko choroba jamy ustnej. Paradontoza rzeczywiście dotyczy jamy ustnej, jednak może mieć wpływ na cały organizm. Trudności z gryzieniem sprawiają, że pacjenci modyfikują dietę, przestawiając się na papki, albo połykają niedostatecznie rozdrobniony pokarm. Oba przypadki mogą prowadzić do poważnych problemów ze strony układu trawiennego. U osób z paradontozą wzrasta także ryzyko choroby odogniskowej, a więc „ rozsiewania” się bakterii po
całym organizmie. Badania dowiodły, że bakterie pochodzące z jamy ustnej mogą być odpowiedzialne za choroby serca, stawów, nerek, a nawet oczu i inne.
Mówi się, że pierwszym objawem paradontozy jest nieprzyjemny zapach z ust. To nie jest do końca prawda. Nieprzyjemny zapach w wypadku paradontozy pojawia się wraz z ropniami na dziąsłach, a wiec w trzeciej fazie rozwoju choroby. Najczęściej halitoza( nieświeży oddech) jest wynikiem niedostatecznej higieny jamy ustnej, w tym także języka.
Na pewno niepokojącym symptomem jest krwawienie z dziąseł. Tak, jeśli krwawienie występuje regularnie, koniecznie trzeba skontrolować to u stomatologa. Warto przy okazji podkreślić, że krwawienie nie zawsze oznacza chorobę przyzębia.
Może być skutkiem innych chorób, np. krwi, jak białaczka, albo marskości wątroby czy AIDS. Co ważne – paradontoza może przebiegać bez krwawienia z dziąseł. Dzieje się tak u osób z anemią oraz u palaczy.
U palaczy? Dlaczego? Nikotyna obkurcza naczynia krwionośne i powoduje, że dziąsła nie są dostatecznie ukrwione. Stąd brak krwawienia i charakterystyczne „ blade” dziąsła palaczy. To z kolei powoduje obniżoną odporność dziąseł na atak bakterii. Jeśli dodamy do tego fakt, że
REKLAMA u osób palących część substancji smolistych odkłada się na zębach, zwiększając chropowatość ich powierzchni, a więc podatność na odkładanie się kamienia nazębnego, łatwo zrozumieć, dlaczego palacze należą do grupy ryzyka.
Przejdźmy do leczenia. Mówi się, że paradontoza wyklucza noszenie aparatów ortodontycznych i zakładanie implantów. To mity. Zarówno aparaty, jak i implanty, to metody walki z paradontozą. Aparaty umożliwiają korektę wtórnych wad zgryzu( stosujemy je nawet u osób w starszym wieku).
Kiedy zgryz przyjmuje odpowiedni kształt, pacjentom zakładamy spec jalne szyny stabilizujące. Z kolei implantoprotetyka to najlepsze rozwiązanie w stabilnej fazie chorób przyzębia, jednak zazwyczaj wymaga dodatkowych zabiegów, jak np. rekonstrukcja kości. Implanty stosuje się najczęściej w celu stworzenia zaczepów dla pełnych protez stomatologicznych.
Mówimy o implantach. A może lepiej zrobić wszystko, by utrzymać własne zęby? Paradontoza to jeden z nielicznych wypadków, kiedy czasem lepiej usunąć zęby, niż walczyć o ich utrzymanie. Ropna kieszonka zębowa może spowodować w ciągu roku zanik kilku milimetrów kości, a właśnie te milimetry mogą być kluczowe dla zastosowania implantów i protetyki. •