GPS GPŚ 31 2015 | Seite 15

kulturalnie/program TV redakcja@glospowiatusredzkiego.pl Już wcześniej wielu mieszkańców powiatu średzkiego, a szczególnie uczestnicy tegorocznych Zaniemyskich Bitew Morskich, mogli usłyszeć i podziwiać utalentowaną Anastazję Nowak, mieszkankę Małoszek. Tam właśnie tworzy nasza muzyczno-wokalna perełka. Czy znamy wschodząca gwiazdeczkę, która w przyszłości może stać się chlubą naszego powiatu? O jej pierwszym występie, nauce i planach rozmawiała Małgorzata Frąckowiak. Perełki są wśród nas Anastazjo, związana jesteś z muzyką od dzieciństwa. Na jakich instrumentach grasz? Pamiętasz swój pierwszy wokalny występ? Jak go wspominasz? Od trzech lat gram na pianinie, a od siedmiu na skrzypcach. Śpiewam, odkąd pamiętam. Chyba wolę bardziej śpiewać. Mój pierwszy występ wykonałam w wieku trzech lat w Komornikach. Był to mój zupełny początek. Wtedy nie chciałam wejść w ogóle na scenę, płakałam. Pozmieniałam organizatorom plany. Pamiętam, że zrobiłam niezły dym (śmiech). Na koniec weszłam na scenę z  tatą, zaśpiewałam i zdobyłam I miejsce. Główną nagrodą był rowerek. Tamten występ dodał mi powera i  spodobało mi się bycie na scenie. Tak się to zaczęło i trwa do dziś. Twoja droga edukacyjna związana była z  muzyką. Jaką ukończyłaś szkołę i gdzie teraz dalej będziesz się kształcić? Ukończyłam Niepubliczną Szkołę Muzyczną we Wrześni oraz Szkołę Podstawową im. Marii Konopnickiej i  skrzypce. Dostałam się na skrzypce jazzowe – wydział rozrywkowy. w Krzykosach. Od września uczęszczać będę do Gimnazjum Muzycznego przy ulicy Solnej w Poznaniu. Czy do gimnazjum w  Poznaniu trudno się dostać? Jakie trzeba spełnić warunki, by tam się kształcić? Tak, trudno się dostać do tej szkoły, jest naprawdę na wysokim poziomie. Aby się dostać musiałam zdać egzamin. Składał się on z  dwóch części – teoretycznej i praktycznej. W części praktycznej zdawałam na pianino Rozrywka, to pewnie coś dla ciebie. A jakie masz plany dalszej edukacji po ukończeniu poznańskiego gimnazjum? Myślałaś o tym? Nie wiem, mam jeszcze dużo czasu. Ale na pewno będzie to związane z muzyką. Anastazjo, czy twoja droga muzyczna ukierunkowana jest zainteresowaniem, czy też zaszczepiono Tobie w domu dar miłości do muzyki? Jedno i drugie, ponieważ nie wyobrażam sobie nie obcować na co dzień z  muzyką, gdy jestem jednocześnie córką muzyka. Z  czasem stało się to moim zainteresowaniem i  pasją. Mimo, że mieszkamy na uboczu cały czas jest u nas głośno i wesoło. Przyjeżdżają zespoły znane i  te mniej znane. Uważam się za szczęściarę. To piękne uczucie być szczęśliwym. Przypomnij swe najważniejsze występy i  osiągnięcia oraz te, z których jesteś dumna. Ogólnie tyle tego było, że wszystkiego nie pamiętam. Za największe moje osiągnięcie uważam oczywiście wygraną w  Mini Szansie. Wszędzie gdzie miałam przyjemność wystąpić zdobywałam pierwsze miejsca. Jeżeli chodzi o najważniejsze, to zaliczam do nich występ w  Arenie w  Poznaniu, w amfiteatrze we Wrześni z zespołem „Happy and”, Aula UAM w  Poznaniu, występ w  Kostrzynie z  zespołem „Papa D”, Ogród Botaniczny w Poznaniu, no i nie mogę na pewno zapomnieć o  Zaniemyskich Bitwach Morskich. Tak w  Zaniemyślu z  Rui Carlos Ferreira.  Co czujesz będąc na scenie? Może jeszcze odrobinę tremy? Scena to mój drugi dom. Trema nie, może podenerwowanie, czy wszystko pójdzie po mojej myśli. Jak godzisz naukę z występami? Jakoś muszę. No, jeżeli dostanę 4, a nie 5 ze sprawdzianu to się nic nie stanie, ale jak zapomnę tekstu na koncercie, to wtedy większa „wpadka”, bo sprawdzian zawsze mogę 15 poprawić, a koncertowego niewypału już nie. Aczkolwiek, nigdy mi to problemu nie sprawiało, moja średnia co roku i tak jest powyżej 5. Gratulacje. A  jak przyjaźnie? Koleżanki i  koledzy wspierają, czy też są niektórzy zazdrośni? Jak sąsiedzi znoszą śpiew i muzykę płynącą z twych okien? No szczerze mówiąc nie wspierają mnie w  tym, co robię. Nie mam przyjaciół. Co do sąsiadów to też ich nie mam, mieszkam sama w  szczerym polu otoczona lasami. Co chciałabyś powiedzieć swoim rówieśniczkom, młodym naszym Czytelniczkom? Drodzy Czytelnicy. Nigdy nie rezygnujcie ze swoich marzeń i planów. Były momenty, w których chciałam przerwać naukę w  szkole muzycznej, ale dzięki mojej ambicji nie zrobiłam tego i  gram coraz lepiej, rozwijając się. To piękne przesłanie. Anastazjo, są wakacje. Jak je spędzasz? Moje wakacje to też po części praca. Po pierwsze koncertuję, a  po drugie muszę ćwiczyć na instrumentach, aby nie zapomnieć. Byłam na wakacjach w  Poznaniu, z  rodzicami wybieram