INFO Z WIELKIEJ BUKWY
potwierdziły zainteresowanie przyjęciem
studentów u siebie. Od końca listopada,
wtedy zostałam koordynatorką, do bazy
zapisało się ponad 70 studentów, z czego 90% jest z UKW (Jestem z tego bardzo dumna).
P.D.: Co motywuje do dalszej pracy?
N.W.: Taką motywacją do działania jest
dla nas fakt, że najlepszy projekt z okresu feryjnego należy do naszej studentki
i mieści się w najlepszej siódemce seryjnych projektów. Jestem bardzo dumna,
bo to jej pierwszy projekt, który został
od razu tak bardzo szybko doceniony.
Wskazuje to na wysoki poziom realizacji
poszczególnych projektów oraz głębokiego zaangażowania studentów, którzy
bardzo się do tego przykładają.
P.D.: Czy projekty dzielone są tematycznie?
N.W.: Jeden ze zrealizowanych projektów polegał na spotkaniu studentek medycyny z uczniami 3 razy po 1,5 godziny.
Przekazywały wiedzę na temat pierwszej pomocy, wzięły ze sobą fantoma, do
tego przygotowały prezentację multimedialną, różne ćwiczenia integracyjne,
z każdym kolejnym wyjazdem przekazywały cząstkę wiedzy, tworząc w ten sposób pewną całość.
P.D.: Zatem zarówno dzieci, jaki i studenci, czerpią z tych wyjazdów korzyści?
N.W.: Tak, oczywiście, jeżeli np. student
matematyki interesuje się fotografią, to
może przygotować prezentację dotyczącą fotografii. Bardzo zależy nam na tym,
by wszystko zostało wykonane z pasją.
Mamy w swoich szeregach studentkę,
która kocha fotografię i przygotowała
warsztat animacji poklatkowej. Uczestnicy zajęć byli aktorami, brali udział w
filmie krótkometrażowym. Studenci
później zmontowali z tego film, przesłali zarówno do szkoły w Wietrznie, jak
i umieścili w Internecie. Dzieci się z tego
bardzo cieszą, czują, że stają się częścią
czegoś ważnego.
P.D.: Uczycie się czegoś od dzieci?
N.W.: Tak, uczymy się wiele. Czasem
znajdujemy się w okolicznościach, których nie możemy przewidzieć. Autor projektu nabiera pewności siebie, uczy się
zachowania w nietypowych sytuacjach
oraz zarządzania własnymi projektami.
Studenci nie znają uczniów, podchodzą
do nich obiektywnie. Przyjeżdżają z bardzo ciekawym projektem, dopasowa-
nym do danej grupy wiekowej, to właśnie jest czas, kiedy się poznają. Często
uczniowie z przypiętymi łatkami (kujon,
który się tylko uczy czy chłopak, który
się nie uczy i wagaruje) mimo tego jak są
postrzegani, angażują się we wszystko,
są bardziej otwarci. Jeśli np. odwiedzają
ich studenci z mechatroniki, to młodzież
ma okazję dowiedzieć się, czym tak naprawdę jest mechatronika, czego można
spodziewać się po tych studiach. Uczą
się tego od samyc