Gazeta Studencka UKW "Atheneum" - Styczeń/Luty 2014 Atheneum - Marzec 2012 | Seite 11

KULTURALNE UKWIECENIE rzenia. Jeden z nich będzie rozmawiał z wilkami i podróżował po wilczych snach, a do drugiego należeć będzie zadęcie w Róg Valere, wzywający zmarłych bohaterów. Według proroctw stanie się to podczas Tarmon Gai’don – Ostatniej Bitwy. Co ważne, gdy będziemy zagłębiać się coraz bardziej w kolejne perypetie bohaterów, okaże się, że nie jest to tylko historia o Smoku, ale także opowieść o zmaganiach świata ogarniętego wojną z nadzieją i jej brakiem oraz ze zmianami, które nieuchronnie nadchodzą. Tak już się przyjęło, że wszystkie wielkie dzieła fantasty porównywane są z twórczością Johna Ronalda Reuela Tolkiena. Nie ominęło to również Koła Czasu. Gdy już zdecydowaliśmy się otworzyć pierwszy, ponad dziewięciuset stronicowy tom, to obraz, który się przed nami pojawia w pewnym stopniu przypomina Shire z Władcy Pierścieni, a święto Bel Tine może nasuwać skojarzenia z urodzinami Bilba. W obu dziełach opisana została również odwieczna walka dobra ze złem. Ponadto niektórzy sprzymierzeńcy ciemności wydają się być podobni do tych Tolkienowskich, np. Trollokowie przypominający orków. Dzieło Roberta Jordana mimo wszystko zasługuje na miano unikatowego. Jednocześnie swoim rozmachem przewyższa wszystko, co do tej pory napotkałem w świecie fantasy. Nie byłoby dla mnie szczególnym zaskoczeniem, gdyby w przyszłości to właśnie James Oliver Rigney ze swoim Ko