E!milka Nr 26 Czerwiec - Page 12

kosmiczne mecze… podobnie, jak ty, lubię jesienne spacery. Ogólnie kocham jesień. To moja ulubiona pora roku. Na co dzień jestem spokojny i opanowany, ale zawsze gotowy, na wypadek, gdyby naszą planetę coś zaatakowało… W końcu to mój obowiązek być gotowym na coś takiego. - To zrozumiałe. Masz pewnie dużo przyjaciół? - Nie. Jestem tylko ja i Kaden. Reszta , to tylko znajomi. - Rozumiem. Mówiłeś, że nie masz szczęścia do kobiet. Jest jakiś szczególny powód tego? - W sumie nie wiem. Po prostu każdej jednej coś we mnie nie pasuje. Nie wiem, dlaczego. - Cóż… mnie wszystko w tobie pasuje~ - N-naprawdę? - Tak! Nie rozumiem, dlaczego żadna cię nie chce. Masz wszystko, czego potrzeba facetowi – na te słowa zarumieniłem się i to naprawdę mocno – No i jeszcze jesteś słodki. - Proszę, przestań – powiedziałem, zakrywając twarz. - Dlaczego?~ - P-Po prostu przestań… - Bo się rumienisz?~ - na to pytanie zaczerwieniłem się bardziej, a Percival zachichotał – Lubię, kiedy to robisz. - Nic, nic. Wszy powiedział rudowło zdenerwowany na ze - O boże! Ale p przejętego – Mus jeszcze spotkanie skłamałem. - Nie, nie masz, widz idź, jeśli musisz – po czułym uśmiechem, głupio. - To… do zobaczenia - Do następnego raz czym wstałem od s do domu. Kiedy tylko wróciłe sobie jedną, drobną Nie zapłaciłem za n Percivala samego z musiał go przeprosić Adnotacja jednej z a Opowiadanie nosi Clank: Miłość, czy R Alister Azimuth x Tachyon" zostało mnie (Gati) i m przyjaciółkę Sophiee oraz miejsca (poza do nas i są wła Games. Następny rozdział, czyli c uczennicy – już w nas gazetki. - Błagam. - No dobrze. Ale przyznaj, że lubisz, kiedy mówię ci miłe rzeczy~ - Nie będę się do niczego przyznawał – powiedziałem starając się wypowiedzieć te słowa jak najpoważniejszym tonem. - Oj przyznasz się, przyznasz. W swoim czasie~ - Co? Refleks ludzkim Chciałabym dzisiaj, refleksji nad istotą i kruchością i słabościam cudownością i piękne opierał się gównie „Vanitas” pędzla bar Philippa de Champaign