Academica. Gazeta studencka 1 / maj 2017 | Page 42

Czy przedstawienie wciąż musi trwać?

Chociaż w szeregach rockowej grupy Queen panowało równouprawnienie, a Freddie Mercury deklarował, że reprezentuje tylko dwadzieścia pięć procent zespołu, to dla wielu osób o sile Queen stanowił właśnie charyzmatyczny wokalista. Sam gitarzysta bandu, Brian May, określił kiedyś Mercury’ ego jako „ klej spajający całą grupę”. Zatem gdy w 1991 roku piosenkarz zmarł na AIDS, wydawało się pewne, że dobiega również końca aktywność legendarnej formacji, która wylansowała takie przeboje jak: We Will Rock You, We Are The Champions, I Want To Break Free, czy A Kind Of Magic. Niespodziewanie Queen, chociaż już w okrojonym składzie, powrócił do koncertowania kilkanaście lat temu. Jednak połączenie sił z nowymi wokalistami, najpierw z Paulem Rodgersem, a obecnie z Adamem Lambertem, wciąż budzi kontrowersje.

„ Gdybym kiedyś nagle odszedł, Queeni, którzy są jak mechanizm, umieliby mnie kimś zastąpić. Ale nie byłoby to łatwe, prawda?” – stwierdził pewnego razu Mercury. W latach dziewięćdziesiątych rockmani byli tego samego zdania, wielokrotnie podkreślając, że bez Freddiego zespół nie istnieje. Marzenia o powrocie na scenę zdawał się definitywnie przekreślać fakt, że w 1997 roku John Deacon, basista grupy, wycofał się z życia publicznego i przeszedł na muzyczną emeryturę, chcąc wreszcie w pełni poświęcić się żonie i gromadce dzieci. Dwóm aktywnym członkom Queen, Brianowi Mayowi i Rogerowi Taylorowi( perkusiście), pozostawały jedynie występy solowe oraz publikacje kolejnych wydawnictw upamiętniających najlepsze lata „ królowej rocka”. Wszystko zmieniło się na początku nowego milenium, gdy Paul Rodgers, były wokalista zespołu Free, zachwycił ich swoim wykonaniem hitów Queen.
Wieść o powrocie legendarnej grupy na scenę, tym razem pod szyldem Queen + Paul Rodgers i bez Johna Deacona w składzie, wywołało konsternację wśród fanów zespołu. Najczęściej przewijające się pytanie brzmiało: „ Co powiedziałby na to Freddie?”. May próbował łagodzić nastroje, sugerując, że powstałą hybrydę należy odciąć od dokonań „ oryginalnego” bandu: „ Naprawdę czujemy, że to nowy zespół. Pamiętamy o naszej historii i o tym co, mamy w sercach, ale to jest coś nowego”. Formacja Queen + Paul Rodgers wyruszyła w pierwsze tournée wiosną 2005 roku i kontynuowała działalność przez następnych kilka lat. Panujący podczas koncertów sentymentalny nastrój nasilał się, gdy na telebimie ukazywał się Mercury i „ wspierał” Rodgersa w śpiewaniu niektórych piosenek. Zespół niebezpiecznie zmierzał w kierunku stania się własnym tribute-bandem. W 2009 roku ogłoszono, że współpraca Queen i Rodgersa dobiegła końca, jednak May i Taylor szybko